Zakup zwierzęcia przez internet może mieć tragiczne konsekwencje. Przekonała się o tym rodzina z Bretanii we Francji, która opowiedziała portalowi 20 Minutes o bolesnym doświadczeniu związanym z kupnem szczeniaka chihuahua.
Rodzina znalazła ogłoszenie na popularnym portalu i szybko zakochała się w trzymiesięcznym piesku. Hodowczyni działała na terenie Francji i na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się w porządku.
Niepokojące sygnały
Podczas pierwszej wizyty matka rodziny zwróciła uwagę na średni stan czystości hodowli, jednak uznała, że szczenięta są zadbane. Przy kolejnej wizycie, już z mężem, zdecydowali się na zakup.
– Pies miał kartę identyfikacyjną, zaświadczenie weterynaryjne z poprzedniego dnia i był zaczipowany – relacjonują.
Pierwszy dzień w nowym domu minął spokojnie. Szczeniak był żywiołowy i szybko się zaaklimatyzował. Następnego dnia jego stan gwałtownie się pogorszył – przestał jeść i nie potrafił ustać na łapkach.
Tragiczny finał
Na pogotowiu weterynaryjnym znaleziono u niego pchły, a objawy początkowo tłumaczono stresem. Wkrótce jednak zdiagnozowano zapalenie opon mózgowych oraz poważne przemieszczenie szczęki. Mimo leczenia i wprowadzenia w śpiączkę farmakologiczną szczeniak nie przeżył.
Po tragedii hodowczyni zaproponowała rodzinie innego psa z miotu lub częściowy zwrot kosztów leczenia.
Rodzina apeluje, by zachować szczególną ostrożność przy zakupie zwierząt przez internet i wybierać sprawdzonych hodowców lub adopcję ze schroniska.