Kiedy Ekostraż przyjechała do wrocławskiego bloku myśleli, że chodzi o zaniedbanego kota. Takie zgłoszenie przesłano do instytucji. Na miejscu okazało się jednak, że chodzi o coś znacznie bardziej nietypowego.
Na bruk … z kotem
Pani Halina w dość dramatycznych okolicznościach straciła mieszkanie. Po śmierci partnera musiała wyprowadzić się z zajmowanego lokum, w którym żyła przez 29 lat. Zmusiła ją do tego rodzina partnera.
Kobieta błąkała się po okolicznych klatkach schodowych, a wraz z nią jej kot Psotek, o którego przez cały czas dbałą jak mogła. Trwało to prawie pół roku (około 150 dni)! Niestety brak sformalizowania związku nie pozwolił kobiecie do starania się o mieszkanie, które straciła.
Po wysłuchaniu tej przerażającej historii, Ekostraż zajęła się sytuacją Pani Haliny i jej kota.
Kobietę przeniesiono do Towarzystwa Pomocy im św. Brata Alberta. Nie można tam trzymać kotów, wiec kotem Pani Haliny trafił pod opiekę Ekostraży, gdzie będzie czekał na to, aż jego opiekunka stanie na nogi.
Jednocześnie uruchomiono zrzutkę i dzięki ofiarności ludzi zebrano już ponad 200.000 zł na pomoc Pani Halinie. Celem jest zakup mieszkania. Jednocześnie pojawiła się opcja na pracę. Pani Halina zacznie pracę jako stróż nocny.
Mamy nadzieję, że już niedługo będzie mogła odzyskać swojego kotka.