Zdjęcie wychudzonego policyjnego owczarka o imieniu Węgiel, służącego w Komendzie Miejskiej Policji w Rybniku, w kilka godzin obiegło media społecznościowe i wywołało prawdziwą burzę w sieci.
Internauci chcą wiedzieć, dlaczego pies wygląda, jakby był głodzony.
Sama skóra i kości
Na fotografii widać szczupłego psa z mocno zarysowanymi żebrami, co zaniepokoiło internautów i wywołało falę emocjonalnych komentarzy o możliwym zaniedbaniu zwierzęcia. Pod postami pojawiały się pytania, czy pies nie jest głodzony i czy ktoś w ogóle kontroluje jego stan zdrowia.
Na zdjęcie zareagowali użytkownicy portali X i Facebook, a także politycy. Włączył się w to również poseł Łukasz Litewka, który opublikował fotografię Węgla, pisząc: „Nie, to nie jest kaloryfer od ćwiczeń”, i zaapelował o ogólnopolski audyt psów służbowych.
Komentarze w sieci były bardzo ostre, pojawiały się stwierdzenia, że „to nie forma, to zaniedbanie” i apele w stylu: „Polska Policja, dajcie psu jeść!”.
W krótkim czasie post udostępniły tysiące osób, a dyskusja o losie policyjnego psa z Rybnika stała się ogólnopolskim tematem. Na policję spadła fala hejtu.
Pies jest chory i pod stałą opieką
Komenda policji pospieszyła z wyjaśnieniem. Okazuje się że Węgiel cierpi na chorobę przewodu pokarmowego.
Pies urodził się 15 marca 2024 roku, a do służby w garnizonie śląskim został przyjęty 29 lipca 2025 roku po wcześniejszej pozytywnej kwalifikacji w Sułkowicach, gdzie spełnił wszystkie wymogi zdrowotne i użytkowe.
Podczas specjalistycznego szkolenia przewodnik zauważył, że młody pies mimo normalnego żywienia ma kłopoty z przybieraniem na wadze. 10 września 2025 roku przeprowadzono badania, które wykazały giardiozę.
Jest to choroba układu pokarmowego wywołaną przez lamblię, często prowadzącą do chudnięcia i trudności z utrzymaniem masy ciała. Policja informuje, że choroba została skutecznie leczona, a Węgiel jest bardzo ruchliwy i ma naturalne predyspozycje do szczupłej sylwetki.
Pies jest pod stałą kontrolą weterynaryjną, jest objęty leczeniem, specjalistyczną dietą ukierunkowaną na przyrost masy ciała oraz suplementacją wspierającą trawienie.
Jednocześnie, mimo nietypowego wyglądu nadaje się do służby. Przeszedł wymagany atest służbowy w grudniu i pracuje jako pies patrolowo – tropiący.
Dobrostan psów służbowych pod kontrolą?
Część internautów nie jest zadowolona z odpowiedzi udzielonych przez Komendę. Uważają, że nawet choroba nie usprawiedliwia takiego wychudzenia psa (co jest w zasadzie sprzeczne z realiami. Giardioza może i prowadzi do takiego stanu).
Śląska Policja podkreśla, że dobrostan psów służbowych jest priorytetem, a wszystkie decyzje dotyczące ich służby, leczenia i żywienia są podejmowane w oparciu o opinie specjalistów oraz obowiązujące procedury.
Historia Węgla przypomina, że za każdym policyjnym psem stoi nie tylko mundur i odznaka, ale także człowiek – przewodnik, który zna go najlepiej i na co dzień troszczy się o jego zdrowie, kondycję i bezpieczeństwo.