Harry, rudy kot, został znaleziony błąkający się. Jak podaje portal LoveMeow, pupil został prawdopodobnie porzucony nieco wcześniej.
Kiedy trafił pod opiekę wolontariuszy z „Tails of the Forgotten Paws”, kot był nieśmiały, ale ciekawy. Już od pierwszych dni wykazywał łagodną i czułą naturę, przyjmując pieszczoty i posiłki z mruczeniem.
Równolegle z tym ratunkiem, schronisko otworzyło swoje drzwi również dla Reby, ciężarnej kotki. Krótko po przybyciu Reba urodziła pięć zdrowych kociąt.
Urok taty i kociąt
Jakiś czas po porodzie, postawa Harry'ego była zdumiewająca. Rudy kot postanowił „adoptować” maluchy, ku wielkiemu zdziwieniu wolontariuszy i pracowników.
Opowiadają, że brał udział w zabawach, pilnował ich i wydawał się czerpać oczywistą przyjemność z obserwowania, jak dorastają w bezpiecznym środowisku.
Najbardziej wzruszający moment nastąpił w czasie adopcji: trzy kocięta szybko znalazły kochającą rodzinę. Następnie, gdy pewna opiekunka postanowiła zapewnić dom nie tylko pozostałym kociętom, ale także samemu Harry'emu, marzenie tego „kociego taty” spełniło się.
Dziś Harry i jego dwa ostatnie kocięta, Kenny i Merle, przygotowują się do rozpoczęcia nowego życia razem, otoczeni miłością i komfortem.
Reba, matka miotu, również jest gotowa znaleźć dom, który wreszcie zapewni jej całą uwagę, na jaką zasługuje.