Reklama

Kartonowe pudło
© @IndyHumane / Facebook

Zostawił pod schroniskiem karton i odjechał. Gdyby nie czujność pracowników, finał byłby tragiczny

Przez Aleksandra Kupras Redaktor

Opublikowano

Tuż przed zamknięciem schroniska Indy Humane, doszło do sytuacji, która wstrząsnęła pracownikami placówki.

Jeden z wolontariuszy, wyprowadzający psa na spacer, zauważył samochód zatrzymujący się przy poboczu. Chwilę później ktoś wystawił karton i odjechał.

Pudełko pozostawiono dosłownie przed wejściem do schroniska.

Zmień zdjęcie swojego pupila w dzieło sztuki!
Próbuję !

Dziesięć istnień w jednym kartonie

Gdy pracownicy schroniska zajrzeli do środka, zobaczyli trzy dorosłe koty, dwa podrostki i pięć małych kociąt. Cała, dziesięcioosobowa kocia rodzina została porzucona w jednym pudełku.

Co szczególnie uderzające – zwierzęta były zadbane. Miały lśniącą sierść, były dobrze odżywione i w dobrej kondycji. Szybko stało się jasne, że to koty domowe, oswojone, przyzwyczajone do kontaktu z człowiekiem. Nie wykazywały lęku, szukały bliskości.

W mediach społecznościowych pracownicy podziękowali wolontariuszowi za czujność. Gdyby nie znalazł się tam w tej konkretnej chwili, los kotów mógłby potoczyć się zupełnie inaczej.

Teraz są bezpieczne

Na szczęście cała rodzina trafiła pod opiekę schroniska. Trzy kocięta zostały umieszczone w domu tymczasowym z karmiącą kotką, a dwa kolejne z inną kocią mamą zastępczą. Dorosłe koty i podrostki również są pod obserwacją i czują się dobrze.

Ratownicy podkreślili, że nie chcą nikogo osądzać ani spekulować na temat powodów porzucenia. Zaznaczyli jednak wyraźnie, że w trudnych sytuacjach zawsze istnieją możliwości uzyskania wsparcia. Schroniska i organizacje działają właśnie po to, by pomagać – zanim dojdzie do tak dramatycznych decyzji.

Przetłumaczono z Wamiz FR
Więcej artykułów

Co sądzisz o tym artykule?

Dziękuję za odpowiedź!

Dziękuję za odpowiedź!

Zostaw komentarz
Dodaj komentarz
Chcesz udostępnić ten artykuł?