22 lutego rudy kot o imieniu Zoey, liczący 4 lata, trafił pod opiekę Carver Scott Humane Society w stanie Minnesota (USA). Zwierzak został najpierw przekazany do partnerskiego schroniska po tym, jak jego opiekun musiał zamieszkać w domu spokojnej starości i nie mógł się już nim zajmować.
Wolontariusze natychmiast zauważyli jednak wzruszający szczegół: do transportera Zoeya przyklejona była kartka.
Prosta, lecz wzruszająca prośba
W tej wiadomości były opiekun sformułował jedną prośbę: „nigdy nie zabierajcie Zoeyowi jego pluszowego misia”.
Ta zabawka stała się dla kota prawdziwym źródłem pocieszenia. Opiekunowie ze schroniska szybko to zauważyli. Kiedy na krótko zabrali pluszaka, aby go wyczyścić, Zoey był wyraźnie zestresowany.
Gdy tylko zabawka została mu zwrócona, kot natychmiast się uspokoił, przytulając pluszaka do siebie. Od tego czasu są praktycznie nierozłączni. Wzruszeni tą ujmującą relacją, pracownicy schroniska szybko przywiązali się do tego niezwykłego duetu.
Zoey i jego miś stają się nierozłączni
Historia Zoeya została udostępniona w mediach społecznościowych, aby znaleźć imię dla jego pluszaka… ale także, by pomóc kotu znaleźć nową rodzinę. Po przeanalizowaniu sugestii internautów, zespół schroniska ostatecznie zdecydował się nazwać misia Joey.
Od czasu przybycia Zoey całkiem dobrze adaptuje się do życia w schronisku. Przebywa w kociarni, gdzie ma własny pokój, aby odpocząć i się zaaklimatyzować. Mimo że nadal jest nieco nieśmiały wobec nieznajomych, już teraz docenia pieszczoty, czesanie i uwagę opiekunów.
Przyszły dom… z misiem
Dla wolontariuszy przywiązanie Zoeya do pluszaka wynika również z przeżytego przez niego wstrząsu: rozstanie z opiekunem po wielu latach może być trudnym doświadczeniem dla zwierzęcia. W tej sytuacji pluszowy miś działa jak uspokajająca obecność.
Schronisko ma nadzieję, że Zoey wkrótce znajdzie nową rodzinę, gotową go przyjąć… oczywiście razem z Joeyem.