Przybycie Paco do schroniska Trumbull Animal Group wywołało wzruszenie. Kiedy ten 13-letni mieszaniec chihuahua wszedł do placówki stowarzyszenia, wolontariusze szybko odnieśli wrażenie, że już go kiedyś widzieli.
Przeszukując archiwa, dokonali wstrząsającego odkrycia: Paco został adoptowany właśnie stąd w 2016 roku. Prawie dziesięć lat później piesek wrócił jednak do schroniska w bardzo smutnych okolicznościach.
Życie wywrócone do góry nogami
Opiekun Paco niedawno zmarł i nikt z jego otoczenia nie mógł zaopiekować się psem. Bez rozwiązania, pupil trafił więc do schroniska, położonego w stanie Connecticut w USA.
Po przybyciu Paco był bardzo zdezorientowany. Wolontariusze wyjaśniają, że wydawał się zagubiony i nieco przestraszony nowym otoczeniem. Stopniowo jednak zaczyna odzyskiwać zaufanie. Opiekunowie zauważyli już kilka zachęcających sygnałów: macha ogonem, lubi smakołyki i cieszy się spacerami na zewnątrz.
Leczenie przed nową adopcją
Zanim schronisko zacznie szukać dla niego nowej rodziny, chce upewnić się, że Paco jest w dobrym zdrowiu. Piesek przeszedł już badania krwi, a weterynarze rozważają operację. Zespół chciałby usunąć duży tłuszczak znajdujący się na jego klatce piersiowej, wyleczyć problem z zębami i ewentualnie skorygować tak zwane „wiśniowe oko” (wypadnięcie gruczołu trzeciej powieki).
Pozostaje jednak do pokonania ważny etap: weterynarze muszą najpierw sprawdzić, czy piesek może znieść znieczulenie, ponieważ podejrzewa się u niego szmery w sercu.
Apel o zapewnienie szczęśliwej emerytury
Aby sfinansować leczenie Paco, schronisko współpracuje z lokalnymi służbami kontroli zwierząt i opiera się na darowiznach od społeczności.
Mimo wszystko, co przeszedł, piesek zachowuje piękną energię. Wolontariusze mają nadzieję, że znajdą mu rodzinę gotową zapewnić mu spokojną i pełną uwagi emeryturę.