Jak donosi The Dodo, pies o imieniu Fred był zdeterminowany, by zobaczyć się z Georgią – suczką należącą do sąsiadów.
Miłość silniejsza od śnieżycy
Oba psy mają zwyczaj spotykać się każdego dnia, by wspólnie się bawić. Tym razem jednak pogoda postawiła im poważną przeszkodę – ogród pokryła gruba warstwa śniegu.
Dla Freda nie był to jednak powód, by zrezygnować.
Pod rozbawionym i nieco niedowierzającym spojrzeniem opiekunów, labrador ruszył przed siebie. Z determinacją pokonywał zaspy, by dotrzeć do swojej wybranki.
Po drugiej stronie przeszklonych drzwi czekała Georgia – merdając ogonem i wyraźnie podekscytowana widokiem przyjaciela.
Słodko-gorzki finał
Niestety, warunki pogodowe były zbyt trudne, by pozwolić jej wyjść na zewnątrz lub wpuścić przemoczonego Freda do środka.
Po krótkim, wzruszającym „spotkaniu przez szybę” labrador musiał zawrócić i wrócić do domu, by się ogrzać.
Choć randka nie potoczyła się zgodnie z planem, jedno jest pewne – dla takiej miłości żadna śnieżyca nie jest straszna.