Niedzielny spokój przerwał Stowarzyszeniu pomocy zwierzętom „Azyl” – Schronisko Azorki dramatyczny telefon o psie, który od dawna cierpiał w milczeniu.
Nikt jednak nie spodziewał się, że rzeczywistość będzie aż tak przerażająca.
Obroża wrośnięta w ciało
Kiedy inspektorzy przyjechali na miejsce zobaczyli brudne obejście i zaniedbanego psa na łańcuchu. Pies stał na klepisku, otoczony własnymi odchodami. Przy nim stara, prowizoryczna buda, w środku brudna kołdra i brud. Gdzieniegdzie nawet resztki martwych ptaków. Widok był przygnębiający, lecz to, co odkryto chwilę później, przeraziło nawet doświadczonych wolontariuszy.
Zwierzę miało łańcuch wrośnięty w ciało.
Najwyraźniej łańcuch nie był zdejmowany ani luzowany od lat. Pies rósł z nim, a kiedy szyja była już zbyt gruba, łańcuch po prostu wrósł w ciało.
Psa nie dało się tak po prostu uwolnić. Dla psa każdy ruch był bólem. Inspektorzy natychmiast zareagowali. Pies został zabrany z miejsca dramatu i trafił pod opiekę lekarza weterynarii.
Porażająca diagnoza weterynaryjna
Badanie potwierdziło najgorsze przypuszczenia. Wokół szyi zwierzęcia stwierdzono rozległą ranę urazowo-zapalną o długości około 20 cm i głębokości dochodzącej miejscami do 2 cm. Lekarka, która przeprowadzała zabieg, przyznała, że nigdy wcześniej nie widziała takiej deformacji tkanek.
W dwóch miejscach łańcuch był całkowicie wrośnięty. Skóra „zarosła” metalowe ogniwa, co wskazuje na wieloletnie cierpienie. Rana była zakażona, z oznakami martwicy i silnym stanem zapalnym. Groziło to rozprzestrzenieniem infekcji, a nawet sepsą.
Samo usuwanie łańcucha z szyi psa trwało kilka godzin. Teraz na psa czeka długa rekonwalescencja. Musi też nauczyć się żyć na nowo w zupełnie nowych, bezpiecznych warunkach, do jakich nie przywykł.
„Nie da się przejść obojętnie wobec takiego cierpienia”, podkreśla Stowarzyszenie. Walka o sprawiedliwość dla tego psa dopiero się zaczyna. Organizacja zapowiedziała wystąpienie na drogę karną i zgłoszenie o znęcaniu się nad zwierzęciem trafi do odpowiednich służb.
Najważniejsze jest jednak to, by pies znalazł dobry, kochający dom. A nie taki jak ten: