Dla Rocky i jej trzech uratowanych kotów – Cravena, Alejandro i Shadowmoona – poranki miały stały rytm. O 4:30 kobieta wstawała, aby je nakarmić, a potem wracała jeszcze na chwilę do łóżka.
Tego dnia wszystko potoczyło się jednak inaczej. O 6:00 Alejandro zaczął zachowywać się wyjątkowo natarczywie – wskakiwał na łóżko, głośno miauczał i nie pozwalał jej zasnąć.
Początkowo Rocky była zirytowana. Uznała to za kaprys swojego kota, który zwykle był najbardziej nieśmiały i niezdarny z całej trójki.
„Był tak uporczywy, że po kilku minutach w końcu wstałam, żeby go wygonić” – wspomina.
Podejrzany zapach
Gdy tylko wyszła na korytarz, natychmiast poczuła coś niepokojącego – zapach gazu unoszący się w powietrzu.
Podążając za Alejandro do kuchni, odkryła źródło problemu: jedno z pokręteł kuchenki gazowej było odkręcone.
Kobieta przypuszcza, że to Shadowmoon – najmłodszy i najbardziej ciekawski kot – przypadkowo je przekręcił, wskakując na blat.
Uratowani w ostatniej chwili
Rocky zareagowała błyskawicznie. Zakręciła gaz i otworzyła wszystkie okna, aby przewietrzyć mieszkanie.
Dopiero po chwili dotarło do niej, jak poważna była sytuacja. Wyciek gazu mógł doprowadzić do eksplozji lub śmiertelnego zatrucia.
Gdyby nie upór Alejandro, tragedia była niemal pewna.
Mały bohater
Historia jest tym bardziej poruszająca, że Alejandro sam przeszedł wiele. To były bezdomny kot, który żyje z wirusem nabytego niedoboru immunologicznego kotów (FIV). Stracił wszystkie zęby i zmaga się z powikłaniami neurologicznymi.
Mimo to właśnie on wykazał się niezwykłym instynktem i czujnością.
Aby mu podziękować, Rocky obsypała swojego wybawcę przysmakami i wprowadziła nowe zabezpieczenia w domu, montując blokady na pokrętłach kuchenki.
Internauci nie mają możliwości Alejandro to prawdziwy bohater, który udowodnił, że nawet najbardziej niepozorny kot może uratować życie.