Nieczynne kanały wentylacyjne od schronów potrafią być niezwykle głębokie. Ten kot wcisnął się przez niewielki otwór w zardzewiałym zabezpieczeniu kanały i chwilę później był już na samym dole.
A stamtąd żadnej drogi ucieczki.
Żadnych szans na wydostanie się z kanału
Wąski, betonowy kanał nie dawał żadnych możliwości wspinaczki. Kot utknął na dobre i mógł tam nawet spędzić resztę życia, gdyby nie strażacy z OSP Nowa Ruda – Słupiec.
Kiedy zgłoszono problem z kotem, który utknął w kanale wentylacyjnym, strażacy od razu wzięli się do pomocy. A nie było to łatwe, bo dostęp do kanału był tylko z boku. Kiedy usunięto kratkę strażak ledwie mieścił się w otworze!
Determinacja ratowników była jednak spora i po jakimś czasie kociak bezpiecznie spoczywał już w ramionach opiekunki. Cały i zdrowy.
Jak kotu udało się spaść z tak wysoka na dość niebezpieczne podłoże pełne ostrych okruchów, szkła i puszek? Miał na pewno sporo szczęścia. Również w tym, ze tak szybko uzyskał pomoc od OSP Nowa Ruda – Słupiec.
To kolejny przykład brawurowej akcji strażaków, którzy udowadniają, że na sercu leży im nie tylko dobro i zdrowie ludzi, ale również naszych mniejszych braci, kiedykolwiek potrzebują wsparcia i pomocy.