Reklama

Szczeniak uwięziony wśród gałęzi
© @Pamacs Kutyamentő Alapítvány Borsod / Facebook

Bał się ludzkiego dotyku. Historia tego szczeniaka porusza do łez

Przez Aleksandra Kupras Redaktor

Opublikowano

Viktória Kelemen, założycielka Pamacs Dog Rescue Foundation, schroniska dla psów w Borsod na Węgrzech, pewnego dnia otrzymała pilne wezwanie o pomoc.
 

Chodziło o małego szczeniaka porzuconego wśród gałęzi, w zimnie i błocie. Bez interwencji człowieka był skazany na samotną śmierć.

Potworne okrucieństwo

Kiedy Viktória i jej koleżanka zbliżyły się do zwierzęcia, od razu zrozumiały, że nie chodzi tylko o porzucenie.

Szczeniak był skrajnie przerażony. Na widok ludzi zaczął płakać i panicznie próbował się oddalić. Nawet gdy znalazł się w ramionach ratowniczek, szarpał się z całych sił.

Jego reakcja nie pozostawiała wątpliwości – musiał wcześniej doświadczyć przemocy ze strony człowieka.

Budowanie zaufania

Dzięki ogromnej cierpliwości i łagodności kobiet szczeniak zaczął się stopniowo uspokajać. Strach jednak wciąż był widoczny w jego oczach.

Viktória postanowiła osobiście się nim zaopiekować. Z czasem piesek zaczął jej ufać – aż w końcu po raz pierwszy poczuł się na tyle bezpiecznie, by zasnąć zwinięty obok niej.

Kobieta obiecała mu jedno: już nigdy nikt go nie skrzywdzi.

Ratunek w ostatniej chwili

Dziś szczeniak czuje się coraz lepiej i powoli odzyskuje zaufanie do ludzi.

Przed nim jeszcze długa droga, ale najważniejsze już się wydarzyło – dostał drugą szansę na życie pełne bezpieczeństwa i miłości.

Dziś czuje się znacznie lepiej

Przetłumaczono z Wamiz FR
Więcej artykułów

Co sądzisz o tym artykule?

Dziękuję za odpowiedź!

Dziękuję za odpowiedź!

Zostaw komentarz
Dodaj komentarz
Chcesz udostępnić ten artykuł?