Dwie suczki owczarki niemieckie nieustannie kręciły się przed szopą.
Coś je intrygowało, ale Brett nie potrafił ustalić, co to było. Mya i Livia bez przerwy węszyły.
Na tropie
Nagle jedna z suczek zaczęła kopać pod drzwiami szopy. Suczka wydawała się bardzo podekscytowana. Brett podszedł i nie mógł uwierzyć własnym oczom. Pojawiła się mała szara kulka futra. Był to maleńki, porzucony kociak. Biedak miał poważną infekcję oczu i nie potrafił ich otworzyć...
Brett wyjął kociaka i umieścił go w bezpiecznym miejscu. Następnie zebrał się na odwagę i wszedł do starej szopy ogrodowej. Od lat nie otwierał tej szopy i wcale nie czuł się bezpiecznie. Musiał jednak koniecznie sprawdzić, co jest w środku. I to dochodzenie nie poszło na marne: w środku, za starą, zardzewiałą deską, znajdował się kolejny kociak, również z poważną infekcją oczu.
Co słychać u kociaków
Brett i jego dziewczyna pospiesznie zabezpieczyli oba kociaki. Następnie skontaktowali się ze schroniskiem Lucky Paws Rescue, prosząc o pomoc.
Ratownicy potwierdzili, że oba kociaki miały infekcję oczu, ale na szczęście pozytywnie zareagowały na leczenie. Mają około 3 tygodni. 10 dni po uratowaniu, małe kotki, nazwane BARNey i SHEDeur, czują się znacznie lepiej. Dzięki opiece ratowników oraz instynktowi Mya i Livii, oba kociaki mają przed sobą piękną przyszłość!