Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Pies nie reaguje na wołanie. Właściciel podchodzi bliżej i jest przerażony

Pies_na_drodze © WOOD TV8

Kiedy Rob Jerry wyszedł ze swoim psem na spacer, nie przypuszczał, że będzie to tak niezwykły dzień. Jego pies, Sadie, to ogromny amator spacerów, dlatego Rob bardzo zdziwił się, kiedy nagle suczka się zatrzymała i bez ruchu wpatrywała w jeden punkt. Okazało się, że miała ważny powód. 

Przez Sabina Stodolak, 11 maj 2019

Karny pies nagle przestaje słuchać właściciela

Mimo nawoływań opiekunka suczka nie chciała się ruszyć z miejsca i nie reagowała na wezwania. Rob został w końcu zmuszony do tego, by podejść bliżej i sprawdzić, co ją tak zainteresowało. W oddali dostrzegł leżący na bocznej, oblodzonej drodze kształt, który początkowo wziął za jelenia. 

Słabe wołanie o pomoc, które słyszy uważny pies 

Zachowanie psa zastanowiło jego właściciela jednak na tyle, że również zamarł nasłuchując. Po chwili usłyszał słabe wołanie o pomoc, które zdecydowanie nie mogło pochodzić od jelenia. 

Rob podszedł bliżej i ku swojemu przerażeniu zobaczył na ziemi swojego 89-letniego sąsiada.

Starszy pan, idąc rano po gazetę, poślizgnął się na oblodzonej drodze, upadł i – jak się później okazało – złamał biodro. 

Mężczyzna próbował doczołgać się do drogi, ale stracił siły i przez ponad godzinę leżał bez ruchu na zimnej, pokrytej lodem dróżce. Gdyby nie czujny słuch Sadie, możliwe, że nikt nie odnalazłby go na czas. 

Kiedy Rob zawiadomił służby ratownicze, Sadie nie odstępowała sąsiada na krok – tak jakby chciała być pewna, że zostanie mu udzielona właściwa pomoc. Mężczyzna został odtransportowany do szpitala i dzięki fachowej opiece doszedł do siebie. A wszystko dzięki dzielnej Sadie. 

Szczęśliwe zakończenie dzięki bohaterce na czterech łapach

Uroczej Sadie najbardziej wdzięczna jest 90-letnia żona poszkodowanego. W czasie pobytu w szpitalu małżeństwo obchodziło 69 rocznicę ślubu! 

Źródło: WOOD TV8