We wtorkowy poranek, 3 lutego, służby otrzymały informację o zwierzętach pozostawionych bez opieki. Na miejsce skierowano patrol policji, lekarza weterynarii oraz pracowników schroniska w Rudniku. Interwencja szybko potwierdziła najgorsze obawy.
Koszmar zwierząt
Na terenie posesji znajdował się martwy pies – zamarznięty podczas mroźnej nocy. Inny był przywiązany krótkim łańcuchem do stojącego na podwórzu fotela.
Osłabiony i wychłodzony, z trudem stał na łapach. W kojcu przebywała sunia w stanie skrajnego zagłodzenia. W pobliżu odnaleziono również trzy koty – wyziębione, bez dostępu do pokarmu i wody.
Zwierzętom udzielono pomocy, a ich właściciele zostali ustaleni. Jak przekazał oficer prasowy policji w Starachowicach Paweł Kusiak, w sprawie prowadzone są czynności, które mogą zakończyć się postawieniem zarzutów dotyczących znęcania się nad zwierzętami.
Służby podkreślają, że zimą brak odpowiedniego schronienia i stałego dostępu do wody stanowi dla zwierząt śmiertelne zagrożenie. Każde zgłoszenie ma znaczenie – szybka reakcja może uratować życie.