Reklama

Lukrecja - cavalier king charles spaniel z hodowli

Lukrecja - cavalier king charles spaniel z hodowli

© Fundacja Futrzaki/ Facebook.com

Suczka kupiona jako „okazja z ogłoszenia”. Prawda o Lukrecji przeraża

Przez Sabina Stodolak Redaktor

Opublikowano

Lukrecja to „odrzut z pseudohodowli”. Jej stan łamie serce.

Lukrecja całe życie była tylko „maszynką do rodzenia szczeniąt”. Teraz po raz pierwszy ktoś widzi w niej czującego psa, a nie źródło zarobku.

Lukrecja, suczka rasy cavalier king charles spaniel, trafiła do nowych rąk z internetowego ogłoszenia. Na zdjęciach wyglądała jak zadbany piesek „do oddania”. Jej widok wprawił jednak nową opiekunkę w stan szoku.

Skrajne wyeksploatowany pies

Kiedy zrozpaczona nowa opiekunka Lukrecji zorientowała się, że pies jest w fatalnym stanie, ledwo się porusza, ma coś z oczami i nawet nie chce (lub nie może) jeść, postanowiła zgłosić się po pomoc do Fundacji Futrzaki.

Zobacz video:

Badania weterynaryjne ujawniły straszną prawdę: przewlekła zwyrodnieniowa choroba zastawki dwudzielnej. Uszkodzone płatki zastawki, jej niedomykalność, powiększony lewy przedsionek i lewa komora o upośledzonej pracy oraz dodatkowe zmiany zwyrodnieniowe w sercu. 

Najpilniejszym problemem są jednak zęby – zaawansowana zgnilizna, ból, prawdopodobnie konieczność usunięcia większości z nich, co sprawia, że Lukrecja nie chce jeść ani pić.

Jak do tego doszło?

Lukrecja najprawdopodobniej pochodzi z tzw. pseudohodowli. To potoczne określenie miejsc, w których psy rozmnaża się masowo dla zysku, bez dbałości o ich zdrowie, warunki życia i dobrostan. 

Zwierzęta często trzymane są w ciasnych klatkach, brudzie, bez opieki weterynaryjnej, a suki wykorzystywane są do granic możliwości, rodząc miot za miotem. Takie psy nierzadko trafiają później „do oddania” w internecie – wyeksploatowane, chore, już nieprzydatne do dalszego rozmnażania, jak Lukrecja.

Pseudohodowle omijają standardy prawdziwych, zarejestrowanych hodowli, ignorują badania genetyczne, kontrole warunków i limity miotów. Ich ofiary płacą najwyższą cenę – latami bólu, zaniedbań i chorób, które wychodzą na jaw dopiero wtedy, gdy ktoś „zlituję się” nad psem z ogłoszenia.

Walka o Lukrecję

Fundacja Futrzaki kontynuuje dbanie o zdrowie Lukrecji, choć rachunki od weterynarzy przerażają.

Mimo ogromu problemów zdrowotnych Lukrecja daje się badać, pozwala na dotyk, jakby rozumiała, że wreszcie ktoś chce jej pomóc. To piesek, który całe życie był „produktem” pseudohodowli, a dziś powoli odkrywa, że człowiek może kojarzyć się również z troską.

Więcej artykułów

Co sądzisz o tym artykule?

Dziękuję za odpowiedź!

Dziękuję za odpowiedź!

Zostaw komentarz
Dodaj komentarz
Chcesz udostępnić ten artykuł?