Reklama

Pseudohodowla psów a prawo. Czym są pseudohodowle psów rasowych?

psuedohodowla © Shutterstock

Kupowanie psów z pseudohodowli nie jest popierane. Psy, które nie pochodzą z zarejestrowanej hodowli, nie tylko nie otrzymują stosownego rodowodu, ale również bardzo często chorują. Warto wiedzieć, jak nie dać się oszukać.

Przez Iza Markowska

aktualizacja dnia

Decydując się na psa lub kota z hodowli, warto wiedzieć, na co zwracać uwagę. Od 1 stycznia 2012 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, do której wprowadzone zostało pojęcie pseudohodowli psów, kotów i innych zwierząt domowych.

Niestety nadal można spotkać się z praktykami stosowanymi jedynie dla zysku, w których dobro zwierząt, ich zdrowie czy cechy fizyczne i psychiczne, charakterystyczne dla danej rasy, są sprawą drugorzędną.

Pseudohodowla psów a prawo

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, która weszła w życie 1 stycznia 2012 roku, wprowadziła dwa kluczowe dla kwestii pseudohodowli kotów i psów przepisy:

  • zakaz rozmnażania zwierząt w celach zarobkowych, który nie dotyczy tylko hodowli zarejestrowanych przez ogólnopolskie stowarzyszenia posiadające w swoich statutach odpowiednie zapisy;
  • zakaz sprzedaży zwierząt w miejscach innych niż siedziba hodowli (np. na giełdach, bazarach, w sklepach).

Od tego czasu wszelkie hodowle psów i kotów, które nie zostały zarejestrowane w jednym z kilku istniejących ogólnopolskich stowarzyszeń, funkcjonowały nielegalnie.

Przepis nie ukrócił jednak dotychczasowych praktyk, zwłaszcza że wiele osób zajmujących się hodowlą rasowych psów i kotów nie chciało pogodzić się z dużymi kosztami za przystąpienie do jednej z oficjalnych organizacji.

Sposobem na obejście przepisów stało się masowe tworzenie własnych stowarzyszeń. Hodowle, które rejestrowano w ten sposób, zyskały określenie pseudohodowli, choć dzisiaj znaczenie tego słowa się zmieniło i często rozumiemy je jako "złe hodowle" - miejsca, a których zwierzęta trzymane są w tragicznych warunkach.

Czym jest pseudohodowla psów?

Jest wiele definicji pseudohodowli. Najbardziej precyzyjna z nich zakłada, że każda hodowla psów zarejestrowana w stowarzyszeniu innym niż Związek Kynologiczny w Polsce (ZKwP) może być uznana za pseudohodowlę.

ZKwP to najważniejsze stowarzyszenie hodowlane w Polsce, a jednocześnie najstarsza organizacja tego typu w kraju, która funkcjonuje już od 1949 roku. Ponadto to jedyna krajowa organizacja, która należy do Międzynarodowej Federacji Kynologicznej (FCI).

Warto pamiętać, że psy niepochodzące z hodowli zarejestrowanej w ZKwP nie są psami rasowymi, ale psami "w typie rasy", które nie otrzymują stosownego rodowodu uprawniającego np. do udziało w psich wystawach. Kupowanie psów z takich źródeł nie jest popierane.

Definicji pseudohodowli jest wiele. Najbardziej ogólna z nich zakłada, że każda hodowla zarejestrowana w stowarzyszeniu innym niż Związek Kynologiczny w Polsce (ZKwP), może być uznana za pseudohodowlę.

Mimo to, w Polsce istnieje wiele prywatnych hodowli, których właściciele, mimo że nie posiadają uprawnień hodowlanych i rejestracji w ZKwP, dbają o zwierzęta oraz cechy danej rasy, a przede wszystkim chcą je oddać w dobre ręce nowych właścicieli.

Jak rozpoznać pseudohodowlę?

Bardziej skrajna i rozpowszechniona w mediach definicja pseudohodowli zakłada, że jest to miejsce, w którym zwierzęta trzymane są w złych, a często skrajnie złych warunkach. Gównym celem tego procederu jest zysk, znanych jest też wiele przypadków znęcania się nad zwierzętami.

Taki obraz pseudohodowli przedstawiany jest nam przez media. Zgodnie z ich przesłaniem pseudohodowla to po prostu zła hodowla, w której nie zapewnia się zwierzętom możliwości realizowania podstawowych potrzeb. Tak też pojęcie to rozumie większość z nas. Nie ma ono wiele wspólnego z tym, czy dana hodowla zarejestrowana jest w ZKwP, Polskiej Federacji Kynologicznej czy może Związku Hodowców Psów Rasowych.

Wiele organizacji ratuje zwierzęta pochodzące z tego typu miejsc i oddaje psy z pseudohodowli do adopcji. W ogłoszeniach fundacji charytatywnych znaleźć można labradory, owczarki, buldogi czy yorki z pseudohodowli. Wiele z tych zwierząt zmaga się z niepełnosprawnością i problemami zdrowotnymi, powstałymi na skutek nieprawidłowej opieki i zaniedbania ze strony hodowców.

Psy pochodzące z takich miejsc często zmagają się z wieloma problemami zdrowotnymi. Nieprawidłowe żywienie, a często niedostateczna ilość dobrej jakości karmy jest przyczyną gorszej kondycji zdrowotnej. W efekcie natomiast nieprawidłowego krzyżowania zwierząt pojawiają się wady genetyczne. Brak należytej uwagi ze strony człowieka przekłada się dodatkowo na wiele zaburzeń behawioralnych.

Z kolei niewłaściwa socjalizacja skutkuje wieloma niepożądanymi zachowaniami – zwierzęta bywają agresywne i rozwijają się u nich problemy lękowe. Nowy właściciel, wybierając psa czy kota z pseudohodowli, bierze na siebie dużą odpowiedzialność i nie zawsze jest w stanie sprostać wyzwaniu.

Pseudohodowcy nastawieni są często wyłącznie na zysk. Jak ich rozpoznać? Poza zasięgnięciem opinii od osób, które mają zwierzę z danej hodowli, czujność powinny wzbudzić m.in.:

  • podejrzanie niska cena psa lub kota – za większość psów rasowych trzeba zapłacić co najmniej 1500 złotych;
  • brak możliwości wcześniejszego obejrzenia zwierzęcia – legalna hodowla powinna umożliwić nam zapoznanie się ze szczeniakiem, którego chcemy kupić, a hodowca ma obowiązek pokazać również jego rodziców. Do wglądu powinna zostać przedstawiona też książeczka zdrowia matki (w tym dokumenty przebiegu ciąży);
  • brak dokumentów – rasowy szczeniak powinien posiadać rodowód wydany przez Związek Kynologiczny w Polsce. Przyszłemu właścicielowi powinien również zostać udostępniony dokument potwierdzający dane jego przodków (drzewo genealogiczne) i czystość rasy.

Aby mieć pewność, że nie mamy do czynienia z pseudohodowcami, można poprosić lokalny oddział Związku Kynologicznego w Polsce o udostępnienie listy hodowli psów danej rasy znajdujących się w określonym regionie kraju.

Kupowanie zwierząt w pseudohodowlach krytykowane jest zarówno przez weterynarzy, jak i behawiorystów, zarejestrowanych hodowców oraz miłośników zwierząt. Decydując się na taki ruch, wspieramy finansowo osoby, dla których nie jest ważny dobrostan zwierząt.

Zostaw komentarz
0 komentarzy
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz