Reklama

Urodził się różowy, głuchy i niewidomy. Dziś historia Prosiaczka inspiruje dzieci na całym świecie

Niewidomy i głuchy pies Piglet. dog-happy
© Instagram @_pigletthepup

Prosiaczek nie widzi ani nie słyszy. Mimo to, swoją niepełnosprawność przekuł w siłę.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 27.05.2021, 07:19

Piglet (z ang. Prosiaczek) nie miał łatwych początków. Urodził się głuchy i niewidomy, w dodatku w domu, w którym już mieszkało 37 psów. Nie mógł więc liczyć na należytą opiekę i został oddany do schroniska.

W 2017 roku Melissa Shapiro, z zawodu lekarka weterynarii, podczas wizyty w schronisku w Westport zauważyła uroczego szczeniaka i postanowiła go zaadoptować. Nazwała go Piglet ze względu na różowy kolor sierści.

„Przez wiele tygodni walczyliśmy o przezwyciężenie jego głębokiej niepełnosprawności. Szczeniak był bardzo niespokojny i lękliwy. Dopiero po kilku tygodniach nabrał pewności siebie i pokazał swój charakter. Jest naprawdę fantastycznym psem i nie wyobrażam sobie życia bez niego” - pisze Melissa.

Różnorodność jest okej

Obecnie Prosiaczek wiedzie szczęśliwe i aktywne życie. Wraz ze swoją opiekunką Melissą angażuje się w działalność charytatywną. Jego historia inspiruje setki dzieci do przezwyciężania różnic i związanych z nimi wyzwań.

Zaczęło się od pewnej szkoły w Massachusetts która postanowiła postawić Pigleta jako wzór do naśladowania dla dzieci.

Za każdym razem, gdy pojawiały się problemy w domu, dzieci miały zadać sobie pytanie: „Co zrobiłby Prosiaczek?”. Ta niepozorna inicjatywa obecnie stała się programem edukacyjnym, z którego korzystają dzieciaki na całym świecie.

Melissa, wykorzystując popularność swojego psa, założyła mu profile w mediach społecznościowych, własną stronę internetową oraz fundację. Napisała także o nim książkę, a zyski ze sprzedaży przekazuje na cele charytatywne.

Piglet i jego opiekunka mają za cel edukowanie dzieci w zakresie różnorodności oraz uczenie ich życzliwości i empatii.