Aktualności :
Wamiz Logo

Reklama

Najstarszy nowotwór atakuje psy bez względu na rasę i płeć

Smutny piesek. © Pixabay

Zakaźny psi guz weneryczny (CTVT) jest uznawany za najstarszy dotąd odkryty nowotwór. Atakuje czworonogi na całym świecie bez względu na rasę i płeć. Na szczęście w wielu przypadkach da się go wyleczyć.

Przez Agnieszka Marczak, 11 sie 2019

Zakaźny psi guz weneryczny (CTVT) zwany również mięsakiem jest najstarszym istniejącym nowotworem - powstał około 11 tysięcy lat temu. Wszystkie zbadane dotąd guzy CTVT zawierają DNA pierwszego zakażonego psa.

CTVT jest nowotworem dotykającym psy obu płci oraz wszystkich ras i jest przenoszony drogą płciową. Rozprzestrzenia się poprzez przenoszenie komórek rakowych podczas fizycznego kontaktu między psami, najczęściej podczas kopulacji, a także lizania, wąchania i drapania guzów.

Objawy

Zakaźny psi guz weneryczny ma bardzo charakterystyczny wygląd: przyjmuje postać kalafiorowatej narośli pojawiającej się na narządach płciowych (na pochwie i penisie).  Z początku są to niewielkie guzki, które z czasem przekształcają się we wrzodziejące rany mające wielkość nawet do 10 cm. Te guzy są bardzo wrażliwe i mogą pękać. Ponadto mogą występować krwawienia, rozdrażnienie, brak apetytu, problemy z oddawaniem moczu oraz obrzęki zainfekowanych miejsc.

Diagnostyka

Diagnoza w przypadku CTVT po wykluczeniu innych nowotworów jest stosunkowo prosta. Polega na przeprowadzeniu wywiadu, badaniu fizycznym oraz na zrobieniu cytologii zainfekowanego miejsca. W przypadku przerzutów robi się również radiogramy klatki piersiowej i brzucha.

Leczenie

W zależności od stopnia zaawansowania choroby leczenie polega na usunięciu guza poprzez operację, radioterapię bądź chemioterapię. W przypadku długotrwałej chemioterapii zwierzaki zmagają się ze skutkami ubocznymi, takimi jak wymioty, niedowład, uszkodzenia tkanek itd. Jednak większość psów dobrze reaguje na leczenie. W początkowych stadiach choroby, kiedy guzki są relatywnie małe, czasem mogą być usunięte poprzez mrożenie ciekłym azotem. Szybsze wykrycie nowotworu daje niemal stuprocentowe szanse na całkowite wyleczenie.

Jeśli zobaczycie niepokojące naroślą u swoich zwierzaków, nie zwlekajcie z wizytą u weterynarza.

Źródło: scientificamerican.com