Reklama

"Mam nadzieję, że mój kot ogląda": co wiemy o kocie Igi Świątek?

Od soboty Polacy pękają z dumy i cieszą się z niesamowitego zwycięstwa Igi Świątek. Ona sama, choć odniosła gigantyczny sukces, zachowała spokój i skromność, dziękując za wsparcie swojej rodzinie i nie zapominając o... ukochanym kocie.

Przez Redakcja Wamiz

Opublikowano 12.10.2020, 10:56

„Duma Polski”, „nastoletnia księżniczka” –  tenisowi eksperci nadali zwyciężczyni turnieju Roland Garros różne tytuły.

I trudno się dziwić. Iga Świątek w sobotę w finale French Open wygrała z Sofią Kenin 6:4, 6:1 i zdobyła pierwszy w historii naszego tenisa tytuł wielkoszlemowy!

Czarny kot przynosi szczęście 

Iga Świątek jest bardzo związana ze swoją rodziną, a także... z kotem. Po wygranej w półfinale powiedziała "Mam nadzieję, że mój kot oglądał". Po zwycięstwie w finale żałowała, że kot nie mógł wybrać się do Paryża.

W wywiadzie dla portalu Red Bull Iga Świątek przyznała, że jest wielką kociarą.

Kim jest koci przyjaciel? Kot rasy "dachowiec" jest czarny i jak widać przynosi jej szczęście! Ma na imię Grappa. Dlaczego? „Cóż… można się chyba domyślać” – uśmiechnęła się Iga. Być może to wspomnienie włoskich wakacji?

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

🐈🖤Post practise hug🖤 🐈 #blackcat #fluffy #czarnykotnaszczęście #koteł #hugs

A post shared by Iga Świątek (@iga.swiatek) on

Życzymy jej kolejnych, bo z pewnością na nie zasłużyła!

Źródło: redbull.pl