Reklama

suczka ponownie widzi swoje szczenieta

Bezdomnej suczce zabrano szczenięta. Wzruszycie się...

Przez Agnieszka Marczak Redaktor

Opublikowano

Ratownicy zwierząt znaleźli gromadkę szczeniąt przy drodze. Dzięki mediom społecznościowym udało się zlokalizować ich matkę. Ponowne spotkanie rodziny to prawdziwy wyciskacz łez.

Ukrainka Olena Pyanov prowadzi na Youtube kanał Stray Furry Friends, na którym dzieli się historiami bezdomnych zwierząt, którym pomaga. Jeszcze przed wojną w Ukrainie schroniska były przepełnione, dlatego Olena działała na własną rękę. Opowieści, którymi się dzieli, to prawdziwe wyciskacze łez.

Olena robi wszystko, co w jej mocy, by pomóc czworonogom. Przywozi im jedzenie, wodę, leczy i próbuje znaleźć dom. Nie inaczej jest w przypadku tej uroczej gromadki.

Suczka, której ukradziono dzieci

W ubiegłym roku Olena znalazła przy drodze dziewięcioro szczeniąt. Maluchy nie miały ani wody, ani jedzenia. Ktoś jedynie zrobił im prowizoryczne schronienie ze starych desek i opony. Olena i jej towarzysz od razu dali psom karmę i wodę. Niestety, nie mogli ich wziąć do schroniska, ponieważ było przepełnione.

Na drugi dzień ratownicy wrócili na miejsce, by znów nakarmić maluchy. Jedno ze szczeniąt nie było jednak zainteresowane jedzeniem i leżało smutne w oddaleniu. Olena zabrała je więc do kliniki weterynaryjnej, by sprawdzić, czy wszystko z maluchem w porządku. Na miejscu okazało się, że Chucky (bo tak go nazwano) ma problem z jelitami. Prawdopodobnie zjadł coś z ulicy, co mu zaszkodziło. Maluch miał zostać w klinice aż wydobrzeje.

Tymczasem Olena zamieściła na Instagramie zdjęcia maluchów. Następnego dnia dostała telefon od osoby, która rozpoznała szczenięta. Wolontariusze zabrali kobietę na miejsce, gdzie znajdowały się pieski. Kiedy maluchy ją zobaczyły, od razu do niej podbiegły.

Okazało się, że kilka tygodni wcześniej bezdomna suczka urodziła szczenięta na parceli należącej do tej kobiety. Jej rodzina zajmowała się zwierzakami przez 1,5 miesiąca, aż w końcu zdenerwowany na hałas sąsiad ukradł szczenięta i je wywiózł.

Suczka była załamana. Przez cały tydzień płakała i szukała swoich dzieci. Kiedy więc ratownicy przywieźli do niej maluchy, łzom szczęścia nie było końca.

Początkowo sunia bała się podejść do obcych ludzi. Ratownicy otworzyli więc bagażnik, gdzie były pieski, i się oddalili, by dać suczce czas. Psinka powoli podeszła do samochodu i kiedy zorientowała się, co się dzieje, natychmiast się rozradowała. Zaczęła biegać, merdać ogonem, obwąchiwać maluchy. Każdego z osobna sprawdziła, czy jest cały i zdrowy. Jeśli ktoś mówi, że zwierzęta nie mają uczuć, to koniecznie powinien zobaczyć to nagranie!

Po jakimś czasie do gromadki dołączył też Chucky, który był cały czas w klinice. Z początku suczka go nie rozpoznała, być może ze względu na zapach, jaki przyniósł ze sobą z kliniki. Jednak rodzeństwo szybko zorientowało się, że ich brat właśnie powrócił i szczęściu rodzinnemu nie było końca.


Mamy nadzieję, że mamie, jak i jej dzieciom: Almie, Jolly, Elsie, Bobby’emu, Johnny’emu, Amrkowi, Zhuzhie, Chucky’emu i Knopowi udało się znaleźć dom. I że w tym trudnym czasie są bezpieczni.

Więcej artykułów

Co sądzisz o tym artykule?

Dziękuję za odpowiedź!

Dziękuję za odpowiedź!

Zostaw komentarz
Dodaj komentarz

2 komentarzy

Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

2 komentarzy na temat 2

Chcesz udostępnić ten artykuł?