Czarnogóra to kraj, który od 12 lat stara się wejść do Unii Europejskiej. Jednym z jej dużych problemów są bezpańskie, bezdomne psy, których w tym kraju jest naprawdę dużo.
Rząd nie do końca radzi sobie z tym problemem, a na obrzeżach większych miast nie trudno spotkać watahy pariasów – bezdomnych psów, które nauczyły się żyć w stadzie i nie potrzebują człowieka.
W odróżnieniu do zwierząt, problem bezdomności wśród ludzi w tym kraju prawie nie istnieje. Szacuje się, że jest ich zaledwie około 300. Nie znaczy to jednak, że ludziom żyje się łatwo. Wynagrodzenia są niskie i wiele osób nie ma przysłowiowo co do garnka włożyć.
Chłopiec dzieli się tym co ma
Na fotografii, która kilka lat temu obiegła świat widzimy małego chłopca, który sam niewiele ma, ale tym, co ma dzieli się z bezdomnym psem. Część osób podejrzewała, że chłopiec też jest bezdomny, ale nie ma na to dowodów, a wziąwszy pod uwagę niski współczynnik bezdomności w Czarnogórze, jest to raczej mało prawdopodobne.
Jego poświęcenie dla zwierzaka, którego przecież nie zna, wzruszyło setki internautów, którzy odzyskali utraconą wiarę w człowieczeństwo. Takich ludzi nam potrzeba – piszą. Pamiętajmy o takich drobnych gestach i dzielmy się tym, co mamy, by uczynić ten świat lepszym!
Zobacz też - ratownicy z Czarnogóry szukają psów ocalałych z trzęsienia ziemi