Reklama

Golden retriever kopie w śniegu. Kiedy opiekunka widzi co znalazł, wie, że nie ma chwili do stracenia!

 

Ta historia zaczyna się w mieście daleko na Syberii. Mroźnym i śnieżnym. Jak to na Syberii. Nawet tam jednak, mimo zimna, biją gorące serca. 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 11.12.2020, 16:35

Swietłana natknęła się na zdjęcia golden retrievera o imieniu Szarlik na stronach social media schroniska.

Ten pies przeszedł już w swoim 10. letnim życiu naprawdę wiele. Był bity, a w końcu tchórzliwie porzucony w lesie, praktycznie bez szans na przeżycie. 

Adopcja, która ratuje życia

Między Szarlikiem a Swietłaną zakwitła miłość od pierwszego wejrzenia, ale nikt nie podejrzewał, że będzie tak brzemienna w skutki. I że ta jednak adopcja uratuje nie tylko życie Szarlika, ale też kogoś innego. 

W styczniu ubiegłego roku, podczas spaceru, na który Szarlika zabrał syn Swietłany, pies zaczął zachowywać się nietypowo.

Najpierw rzucił się do przodu, a po chwili zaczął zapamiętale kopać w śniegu. Syn Swietłany, zaciekawiony poszedł zobaczyć, co takiego znalazł Szarlik, że kopie jak szalony i nie reaguje na nawoływania. 

To cud!

Okazało się, że znalazł małego, czarnego pieska, który był całkowicie zakopany w śniegu! Jeszcze kilkanaście minut, a maleństwo zamarzłoby na śmierć.

Maluch, a w zasadzie maluszka, bo znalezisko okazało się suczką, na szczęście żyła – wystarczyło ją ogrzać. 

Ratując Szarlika, Swietłana tak naprawdę uratowała dwa psie życia! 

Jeśli Ty też chciałbyś adoptować psa ze schroniska, zajrzyj do naszej ogólnopolskiej wyszukiwarki adopcyjnej!
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Добрые Руки Приют Братск (@dobrye_ruki_bratsk) on

hinclude.html.twig