Aktualności :

Reklama

Golden retriever kopie w śniegu. Opiekunka rzuca okiem i wie, że nie ma chwili do stracenia!

Pies_golden_snieg dog-wow
© Unsplash/Jamie Street

Ta historia zaczyna się w mieście daleko na Syberii. Mroźnym i śnieżnym. Jak to na Syberii. Nawet tam jednak, mimo zimna, biją gorące serca. 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 23.01.2020, 10:35

Adopcja, która ratuje życia

Swietłana natknęła się na zdjęcie psa Szarlika na stronach social media schroniska. Ten pies przeszedł już w swoim 10. letnim życiu naprawdę wiele. Był bity, a w końcu tchórzliwie porzucony w lesie, praktycznie bez szans na przeżycie. 

Między Szarlikiem a Swietłaną zakwitła miłość od pierwszego wejrzenia, ale nikt nie podejrzewał, że będzie tak brzemienna w skutki. I że ta jednak adopcja uratuje nie tylko życie Szarlika, ale też kogoś innego. 

Pewnego dnia, podczas spaceru, na który Szarlika zabrał syn Swietłany, pies zaczął zachowywać się nietypowo. Najpierw rzucił się do przodu, a po chwili zaczął zapamiętale kopać w śniegu. Syn Swietłany, zaciekawiony poszedł zobaczyć, co takiego znalazł Szarlik, że kopie jak szalony i nie reaguje na nawoływania. 

Okazało się, że znalazł małego, czarnego pieska, który był całkowicie zakopany w śniegu! 

Maluch, a w zasadzie maluszka, bo znalezisko okazało się suczką, na szczęście żyła – wystarczyło ją ogrzać.  Nie mogła zatem przebywać pod śniegiem zbyt długo, ale gdyby nie dzielny Szarlik, mogłaby bardzo szybko zamarznąć. 

I znów w grę weszła miłość od pierwszego wejrzenia. Na razie trwają poszukiwania rodziny małej czarnej zguby, ale jeśli nikt się nie znajdzie, to sunia zostanie z Szarlikiem i jego rodziną. Ratując Szarlika, Swietłana tak naprawdę uratowała dwa psie życia! 

Jeśli Ty też chciałbyś adoptować psa ze schroniska, zajrzyj do naszej ogólnopolskiej wyszukiwarki adopcyjnej!
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Добрые Руки Приют Братск (@dobrye_ruki_bratsk) on