Reklama

Trzy kocięta

Trzy kocięta 

© @Spa Genève - Sgpa / Facebook

Spacerowicze znaleźli w lesie trzy kocięta. U weterynarza przeżyli szok

Przez Aleksandra Kupras Redaktor

Opublikowano

Pewnego majowego dnia dwóch spacerowiczów przemierzało las w Szwajcarii, nie spodziewając się, że ich zwykła przechadzka przerodzi się w prawdziwą historię ratunkową.

W gęstwinie natknęli się na trzy maleńkie kocięta, skulone i wyraźnie pozostawione same sobie.

Zaniepokojeni, zaczęli rozglądać się po okolicy, licząc, że gdzieś w pobliżu znajduje się ich matka. Poszukiwania nie przyniosły jednak żadnego rezultatu. Zwierzęta były same – bez opieki i bez szans na przetrwanie.

Zmień zdjęcie swojego pupila w dzieło sztuki!
Próbuję !

Prawda wyszła na jaw w gabinecie weterynaryjnym

Spacerowicze nie wahali się ani chwili. Zabrali maleństwa do kliniki weterynaryjnej, przekonani, że ratują porzucone kocięta. Podczas badania lekarze szybko zorientowali się jednak, że mają do czynienia z czymś zupełnie innym.

Zobacz video:

To nie były koty domowe – to były żbiki, objęty ścisłą ochroną gatunek dzikich kotów. Dwie samice i jeden samiec natychmiast zostali przekazani pod opiekę Centrum Rehabilitacji Drapieżników i Dzikich Zwierząt.

Sześć miesięcy przygotowań do wolności

Specjaliści zadbali o to, by młode żbiki miały jak najmniejszy kontakt z ludźmi. Umieszczono je w naturalnym środowisku z gęstą roślinnością i kryjówkami, a ich zachowanie obserwowano wyłącznie za pomocą kamer z czujnikami ruchu. Karmiono je gryzoniami, ucząc samodzielności i instynktów łowieckich.

Po sześciu miesiącach intensywnej rehabilitacji nadszedł długo wyczekiwany moment. 15 grudnia żbiki zostały wypuszczone na wolność – silne, niezależne i gotowe na życie w naturalnym środowisku.

Dzięki czujności spacerowiczów i pracy specjalistów młode drapieżniki dostały drugą szansę – a ich powrót do lasu stał się realnym wsparciem dla przetrwania zagrożonego gatunku.

Przetłumaczono z Wamiz FR
Więcej artykułów

Co sądzisz o tym artykule?

Dziękuję za odpowiedź!

Dziękuję za odpowiedź!

Zostaw komentarz
Dodaj komentarz
Chcesz udostępnić ten artykuł?