Wybór padł na naturalną skalną kryjówkę – miejsce, które z pozoru wydawało się idealne na poród i pierwsze dni życia szczeniąt.
Nie mogła jednak przewidzieć, że wkrótce to schronienie stanie się śmiertelną pułapką.
Niebezpieczeństwo nadciągało
Regionowi zaczęła zagrażać gwałtowna burza. Wraz z nią pojawiło się realne ryzyko powodzi, która mogła w każdej chwili zalać skalną kryjówkę.
Na szczęście właścicielka terenu zauważyła suczkę i usłyszała dochodzące spod skał piski. Zaniepokojona natychmiast skontaktowała się z ratownikami.
Wyścig z czasem
Po przybyciu na miejsce służby szybko oceniły sytuację – liczyła się każda minuta. Suczka była wycieńczona i głodna, ale pozwoliła ludziom się do siebie zbliżyć. Kiedy została zabezpieczona, rozpoczęła się najtrudniejsza część akcji.
Ratownicy musieli przeciskać się pod skałami, by dotrzeć do ukrytych głęboko szczeniąt. Ostatecznie udało się wydobyć pięć maluchów.
Dla pewności sprawdzono jeszcze dokładnie teren, aby upewnić się, że żadne zwierzę nie zostało pod ziemią.