Aktualności :

Reklama

Karma jej kota ciągle znika bez śladu. Gdy odkrywa prawdę, nie wierzy własnym oczom!

Pewna kobieta podzieliła się w mediach społecznościowych zagadkową (i bardzo zabawną) historią, która przydarzyła się jej kotu. Wszystko zaczęło się, gdy kobieta zorientowała się, że karma, którą zostawia dla kota znika bez śladu, zanim ten zdąży ją zjeść.

Przez Marcelina Smugowska

Opublikowano 04.04.2020, 07:56

Aby przyłapać złodzieja, zatroskana właścicielka, postanowiła czuwać wieczorem przy misce swojego pupila. Kiedy odkryła, kto jest takim łakomczuchem, wprost przecierała oczy ze zdumienia!

Nieproszony gość

Początkowo kobieta myślała, że to jej kot podjada z miski pod osłoną nocy. Nic bardziej mylnego. Po kilku minutach obserwacji właścicielka zauważyła wielką ropuchę poruszającą się po cicho w kierunku miski i pochłaniającą jej zawartość jak gdyby nigdy nic. 

Zaskoczona, ale rozbawiona całą sytuacją, postanowiła nadal umieszczać karmę dla kota w tym samym miejscu, nawet jeśli miałoby to oznaczać karmienie ropuchy. Z czasem się okaże, co mysli o tej decyzji  jej kot!