Reklama

Kobieta kupuje kanapę. Ale w środku czeka na nią zadziwiająca niespodzianka!

Zakupy z niespodzianką to coś, co przed Bożym Narodzeniem lubimy najbardziej. Dla tej kobiety to jednak był szok! 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 19.12.2020, 17:04, aktualizacja dnia 22.04.2021, 14:12

Kiedy Caylee Gilson przeprowadzała się do nowego mieszkania zdecydowała – „czas na nową sofę!”. Na jednej z grup social mediowych znalazła ogromną, popielatą sofę wystawioną na sprzedaż.

Z miejsca zakochała się w meblu, który wygląda na bardzo wygodny. Zdecydowała się na zakup, mimo tego, że kanapa miała drobne defekty – np. nie miała pokrycia od spodu, bo pies poprzedniego właściciela całkowicie je zniszczył. 

Kilka dni później pojechała ze swoim chłopakiem (i samochodem dostawczym) po sofę i przywiozła ją do domu. 

Wymyślony kot, czy …

Następnego dnia Gilson pracowała z domu i nie zauważyła niczego niezwykłego, ale wieczorem, kiedy przygotowywała kolację, jej młodszy syn zawołał „Mamo, tu jest kot!”.

Gilson zignorowała go, bo jej syn miał wymyślonego kota o imieniu Ender Dragon i była przekonana, że syn znów mówi o nieistniejącym zwierzęciu. 

„Pomyślałam: Oh, to tylko Ender Dragon. Nic wielkiego”, relacjonuje Gilson. „Mój syn jednak ponownie zaczął mówić, że w domu jest kot. Odpowiedziałam mu, żeby pobawił się z Ender Dragonem i zignorowałam to, co mówił” – dodaje Gilson. 

Wtedy z drugiego pokoju rozległo się szczekanie 3-miesięcznego szczeniaka. Gilson poszła zobaczyć, co niepokoi ich czworonożnego przyjaciela i przechodząc przez salon, zauważyła mały nosek i wpatrujące się w nią dwa kocie ślepia. Ten kot zdecydowanie nie był wymyślony…

Z uwagi na to, że okna i drzwi były w domu zamknięte, „źródłem” kota mogła być tylko jedna rzecz – kanapa! Szybko wysłała SMS do poprzednich właścicieli kanapy z pytaniem, czy nie zaginął im kot. Okazało się, że szukają go od dwóch dni! 

Szybkie przeszukanie sofy dało odpowiedź na nurtujące wszystkich pytanie „jak?” – okazało się, że w oparciu sofy jest otwór, przez który kot wślizguje się do wnętrza kanapy! Najwyraźniej spał w niej, kiedy zabrała ją furgonetka. 

Kotka odwieziono do poprzedniej rodziny, a sofa – mimo dziur i z przedziwną historią – służy rodzinie Gilsonów i ich szczeniakowi.