Reklama

Zdziwiony kot: deformacja pyszczka tego rosyjskiego kota sprawia, że zawsze wygląda na zaskoczonego

Kot z zezem cat-happy
© Instagram @fedja_kot

Kobieta znajduje zdeformowanego kota i robi z niego gwiazdę Instagrama. Takiego futrzaka jeszcze nie widzieliście, chyba że… w kreskówce.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 17.06.2021, 06:32

Historia kota o imieniu Fedja nie do końca jest znana. Dwa lata temu ledwo żywy został znaleziony w ogródku Natalii Zdanowej, mieszkanki Rostowa (Rosja).

Prawdopodobnie maluch został zgubiony przez własną matkę w trakcie próby przejścia przez płot.

Wiecznie zdziwiony kot

Dziwny płacz dochodzący z ogrodu nie dawał spokoju Natalii Zdanowej. Rozpoczęła więc poszukiwania źródła niepokojącego dźwięku. Okazało się, że pod płotem leżał ledwo żywy malutki kotek.

Maluch miał zaledwie kilka dni, w pobliżu nie było jego matki. Jakby tego było mało, kociak nie cieszył się dobrym zdrowiem. Prawdopodobnie doznał licznych urazów albo cierpiał z powodu wady genetycznej, w konsekwencji której jego pyszczek uległ deformacji.

Chociaż Natalii udało się doprowadzić malucha do zdrowia, to deformacja pozostała, przez co Fedja zawsze wygląda jakby był zdziwiony. Łudząco przypomina jakąś postać z kreskówki. Obstawiamy Garfielda, bo podobnie jak on ma wytrzeszczone oczy.

Futrzak doczekał się nawet własnego profilu w mediach społecznościowych. Na Instagramie jego życie obserwuje prawie 5 tysięcy osób. W historyjkach z życia Fedji co jakiś czas przewija się jego czworonożny sąsiad: kot Przystojniak.

Jedną z ulubionych rozrywek Fedji jest polowanie na Przystojniaka. Trzeba mu przyznać, że jest w tym niezwykle… efektowny!

Wygląda to tak, że Fedja siedzi w zasadzce, przesuwa w miejscu tylnymi nogami i kiedy widzi Przystojnego wyskakuje z kryjówki, podbiega do przyjaciela i… W sumie nie wiadomo, bo nic się nie dzieje: Fedja zachowuje się tak jakby chciał tylko nastraszyć Przystojniaka, w ogóle go nie atakując.

Cieszymy się, że ten niezwykły kociak znalazł kochający dom i przyjaciela, bo przecież każdy czworonóg na to zasługuje. Czyż nie?