Reklama

Mężczyzna chce uratować kociaka, ale cofa się, kiedy widzi co jeszcze kryje się w trawie

szary kotek spacerujący po drodze cat-wow

To video w ostatnich dniach obiegło internet. Pewien Brytyjczyk zobaczył małego kotka na drodze i chciał mu pomóc, ale nie spodziewał się tego, co go jeszcze czeka. 

Przez Iza Markowska

Opublikowano

Robert Brantley jechał samochodem wiejską drogą, gdy zauważył małego szarego kociaka, który błąkał się samotnie po okolicy.

Martwiąc się o bezpieczeństwo malucha, mężczyzna wysiadł z samochodu i wziął go na ręce. Najpierw sądził, że nie zabierze go do domu, ale po chwili zmienił zdanie.

Ogromna niespodzianka

Bo kiedy spojrzał w kierunku, z którego wyszedł kotek zobaczył, że w trawie przy drodze ukrywają się trzy małe białe plamki: kolejne kocięta. Zaraz potem pojawiły się jeszcze dwa, a potem znowu trzy, aż w końcu u stóp Roberta było około tuzina kociąt, które głośno miauczały!

Na filmiku słychać jak Rob wykrzykuje: "Nie mogę wziąć was wszystkich!",  a między kolejnymi miauknięciami "O mój Boże"! Trudno się dziwić - z pewnością nie spodziewał się, że będzie musiał wziąć ze sobą do domu całe kocie przedszkole.

Arka Roberta

Mężczyzna o miękkim sercu, choć zszokowany liczbą kociąt, był pewien, że musi pomóc im wszystkim. Upewniwszy się, że nigdzie w pobliżu nie ma ich mamy, zebrał je jeden po drugim i załadował na swoją ciężarówkę.

Na razie nie ma żadnych nowych informacji o maluchach, ale przypuszczamy, że są w drodze do weterynarza lub do schroniska. 

Jedno jest pewne: Robert uratował im życie! 

Zostaw komentarz
2 komentarzy
Weronika1738
Weronika1738
Wow świetna niespodzianka 😲
Mkamil36
Mkamil36
Też wow świetna niespodzianka 😯😯
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz