Aktualności :

Reklama

Kobiety i koty, czyli o przyjaźni słów kilka

kobieta i kot cat-wow
© Shutterstock

Chodzą swoimi drogami, są aspołeczne i wyalienowane – takie stereotypy krążą w eterze. Dementujemy haniebne plotki i bijemy na alarm! Kocia przyjaźń istnieje i nie trzeba na nią zasługiwać, tylko co ma z tym wspólnego płeć?

Przez Redakcja Wamiz , 8 mar 2019

Próba charakteru

Szlachetne, niezależne, inteligentne, czarujące. Cechy można mnożyć. Takie są koty, takie są fakty. Coraz częściej eksperci przeprowadzają badania mające na celu wyjaśnić zależności zachodzące w interakcjach kota z człowiekiem. Wyniki badań przeprowadzonych przez naukowców z Universtity of  Lincoln w Wielkej Brytanii jednych odbiorców zaskoczyły, drugich wręcz przeciwnie. Okazało się, że archetyp „cat lady”, czyli "kociary" rzeczywiście istnieje!

Raport z kociego frontu

Wyniki badań przeprowadzonych przez naukowców nie pozostawiają cienia złudzeń, choć pozostawiają małe pole do zastanowienia – koty budują bardzo silne więzi ze swoimi właścicielami i przyzwyczajają się do ich obecności, jednak wciąż są eksperci, którzy tę więź poddają dyskusji. Czym jest to spowodowane? Sądzą, że z kociej perspektywy jest to wyłącznie wybór i akceptacja osoby, która zapewnia i wikt, i opierunek, czyli kolokwialnie ujmując, dba jedzenie i kuwetę.

Interakcje społeczne kotów także mogą być różne. Niektóre koty rzeczywiście preferują kontakt tylko właścicielem i tylko w znanym otoczeniu, jednak nie należy pod tym względem generalizować gatunku. Nie wszystkie koty są aspołeczne i nie tolerują obcych. Co więcej i co najistotniejsze, jakość interakcji kota z człowiekiem zależy od płci i wieku właściciela oraz tego, jak dużo czasu poświęcają zwierzętom. Dojrzałe, starsze kobiety to według badania najlepsze kompanki dla kotów.

Ponadto warto zauważyć, że to sposób zachowania właścicieli mocno wpływa na to, jak postrzegają ich koty. Różnice w zachowaniu kształtują jakość relacji. Dla porównania – mężczyźni częściej podejmują interakcje z kotami z pozycji siedzącej, kobiety za to chętniej bawią się z nimi na podłodze, dorośli wołają też kota po imieniu, zanim podejmą jakiekolwiek działania, co daje kotu przestrzeń na podjęcie decyzji, czy ma ochotę na zabawę, czy nie. Zwrócono również uwagę na to, że ryzykowne są zachowania małych chłopców, którzy  zaczepiają koty, co może się nie spodobać szczególnie kotom-indywidualistom.

Cat lady vs Dzień Kobiet

Istnienie archetypu „cat lady” to dobre wieści na Międzynarodowy Dzień Kobiet. Duży fotel, ciepły koc, dobra książka, kawa i kot to tylko obrazkowa alternatywa dla wizualizacji głębokiej przyjaźni między kobietą a kotem, która przez naukowców określana jest za najmocniejszą.

Zgadzacie się? Jakie są Wasze wnioski w kwestii silnej więzi kota z człowiekiem? Co według Was wpływa na te relację?