Aktualności :

Reklama

Kobieta adoptuje ślicznego kotka. Policja sprowadza ją na ziemię

Mały żbik. cat-wow
© Facebook @Tierart

Pewni podróżni chcieli po prostu pomóc, ale - jak wiadomo - dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Przy drodze znaleźli dwoje opuszczonych kociąt, a po matce ani śladu. Co robić w takiej sytuacji? Na pewno nie to, co oni.

Przez Agnieszka Marczak , 17 cze 2019

W pierwszy weekend czerwca w południowo-zachodnich Niemczech w pobliżu niewielkiej wsi Waldgrehweiler znaleziono dwa rzekomo opuszczone kocięta. Jadąca tamtędy rodzina natychmiast się zatrzymała, by pomóc sześciotygodniowym maluszkom.

Wkrótce nadjechał drugi samochód, a kierująca nim kobieta, widząc, że coś się stało, również się zatrzymała.

Zaczęła się narada, co począć z dwoma maluszkami. Zdecydowano, że rodzina weźmie jednego kota, a kobieta drugiego.
Kiedy kobieta zamieściła na Facebook'u zdjęcie przygarniętego, słodkiego kociaka, zaczął się dramat. Gdy post dotarł do organizacji zajmującej się dziką przyrodą Wildtierhilfe Kaiserslautern, jej pracownicy musieli natychmiast interweniować.

Nieznajomość prawa szkodzi

Okazało się, że rzekomy kot domowy to tak naprawdę dziki zwierz – żbik europejski – znajdują się pod ścisłą ochroną. Jego życie pośród ludzi jest zagrożone. Karmiony mlekiem i karmą dla kotów może ciężko zachorować, a nawet umrzeć. Pracownicy Wildtierhilfe Kaiserslautern zabrali kota od kobiety i zaczęli poszukiwania rodziny, która zabrała drugiego zwierzaka.

Organizacja postawiła całe Niemcy na głowie. Szukano małego żbika przez radio, telewizję i media społecznościowe. Po niemal tygodniu wolontariuszka organizacji Karsten Tide ustaliła miejsce pobytu drugiego maluszka.

Zwierzak został odebrany i przewieziony do najbliższej Stacji Ochrony Zwierząt TIERART. Niestety, powrót kociąt do matki jest już niemożliwy ze względu na zbyt długi czas, który upłynął od rozstania. Maluchy wrócą na łono natury za kilka miesięcy.

Jeśli znajdziecie opuszczone zwierzę i nie macie pewności, co to jest, skontaktujcie się z najbliższym ośrodkiem zajmującym się dziką przyrodą. Szare cętki na sierści mogą oznaczać, że macie do czynienia ze żbikiem, a nie kotem. Dokładna ilość żbików mieszkających na terenie Polski nie jest znana. Nie przekracza jednak 200 osobników na terenie województwa podkarpackiego i części Małopolski.

 
Posted by Tierart on Friday, June 7, 2019
 
Posted by Tierart on Friday, June 7, 2019
 
Posted by Tierart on Friday, June 7, 2019