Aktualności :

Reklama

Znajduje porzucone w lesie plastikowe pudełko. Z wnętrza słychać dźwięk, który mrozi krew w żyłach

Kot w pudle. cat-angry
© Facebook @katzenparadiesneustrelitz

Wolontariuszka z berlińskiego schroniska spacerowała po lesie. Gdy na leśnej drodze zobaczyła plastikowe pudło, zagotowała się jej krew w żyłach. Jak ludzie mogą śmiecić w lesie?! Wtedy jeszcze nie spodziewała się, że jest znacznie gorzej niż myśli.

Przez Agnieszka Marczak , 13 gru 2019

Przerażające odkrycie w lesie

W czasie spaceru po lesie, wolontariuszka schroniska Neustrelitz w Rudowie pod Berlinem znalazła wielkie, przezroczyste, plastikowe pudło. Z początku była wściekła, że ktoś zostawił śmieć w lesie. Jednak gdy się do niego zbliżyła, szybko zdała sobie sprawę, że w środku jest kot!

Zwierzak znajdował się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, rozpaczliwie miauczał, gdyż pudło nie miało otworów wentylacyjnych. Co tu dużo mówić, wolontariuszka znalazła się we właściwym miejscu i czasie. Zabrała zwierzaka do schroniska.

Trwają poszukiwania sprawcy

Kotek został nazwany Molly. Zdiagnozowano mu stłuszczenie wątroby. Choć maluszek już jest bezpieczny, wciąż jest wystraszony. Pracownicy schroniska poszukują sprawcy nieszczęścia zwierzaka. Za zidentyfikowanie oprawcy schronisko oferuje nagrodę w wysokości 200 euro.

Nie możemy zaakceptować, że ktoś skazał na śmierć niewinne zwierzę…

Mamy nadzieję, że Molly niedługo znajdzie szczęśliwy i bezpieczny dom.