Dwie nastolatki, przypadkowo natrafiając na niepokojącą transmisję na żywo, nie odwróciły wzroku. To, co zobaczyły, mroziło krew w żyłach.
Na ekranie pojawił się nastolatek, który bezlitośnie bił około trzymiesięcznego kotka i unosił go za futro, wszystko transmitując w sieci „dla lajków”. Dziewczynki natychmiast chwyciły telefony, nagrały fragment transmisji i przekazały materiał do niemieckiej organizacji Tierrettung Köln-Porz, zajmującej się ratowaniem zwierząt.
Szok nawet wśród doświadczonych ratowników
Choć wolontariusze widzieli już wiele przypadków okrucieństwa, nagranie poruszyło nawet najbardziej odpornych. Jeszcze tego samego dnia zgłosili sprawę na policję i razem z funkcjonariuszami ruszyli pod adres wskazany w transmisji.
Wieczorem, około godziny 19:30, policjanci zapukali do drzwi mieszkania w Kolonii. Na progu stanęła matka chłopca – zszokowana i zrozpaczona po obejrzeniu nagrań. Wyjaśniła, że jej syn ma poważne zaburzenia funkcji poznawczych i nie zdaje sobie sprawy z krzywdy, jaką wyrządza.
Kotek bezpieczny, śledztwo trwa
Bez względu na okoliczności jedno było pewne – zwierzę nie mogło tam zostać. Kotek trafił do rodziny zastępczej, gdzie odzyskuje siły po traumie. Organizacja Tierrettung przypomina w emocjonalnym poście:
Dzięki odwadze dwóch młodych dziewczyn udało się zapobiec tragedii. Ratownicy podkreślają, że ta historia powinna być przestrogą – jeśli widzisz przemoc wobec zwierząt, reaguj natychmiast.