Reklama

Wzięła kociaka od znajomych… Kilka dni później zapukała do niej Straż Miejska

<p>Poszkodowana koteczka</p> cat-angry

Poszkodowana koteczka

© strazmiejska.waw.pl

To kolejny przypadek potwierdzający zasadę, że nie każdemu należy oddawać pod opiekę zwierzę. Na szczęście w porę zainterweniowała Straż Miejska.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Opublikowano 01.01.2021, 16:54, aktualizacja dnia 24.03.2021, 16:47

Kobieta dostała czteromiesięczną koteczkę od znajomych. Kociak trafił do mieszkania na Bielanach 18 grudnia.

Adopcja bez happy endu

Jeszcze tego samego wieczora podczas zabawy maluch w pewnym momencie zaczął drapać nową opiekunkę i ugryzł ją. Kobieta zaczęła w odpowiedzi go bić!

Około godziny 22:30 Straż Miejska otrzymała zgłoszenie dotyczące kotka. Kiedy funkcjonariusze weszli do mieszkania, poczuli od lokatorki alkohol. Kobieta skierowała ich do łazienki mówiąc, że włożyła kota do umywalki i puściła na niego wodę z kranu.

Zmaltretowane kocię nie miało siły stanąć na łapkach. Gdy strażnicy weszli do pomieszczenia, jedynie lekko poruszyło głową.

Maluch trafia do lecznicy

Kotek był przemarznięty, przemoczony, obolały. Funkcjonariuszka zawinęła go w ręcznik i próbowała ogrzać. Delikatnie wyniosła malucha z mieszkania. Kotek trafił do lecznicy weterynaryjnej, a sprawą zajmie się teraz policja.

Przypomnijmy, że gryzienie i drapanie to całkowicie normalne zachowania, które mogą wystąpić u kociąt (i przyzwyczajonych do tego dorosłych kotów), które nie odbyły prawidłowej socjalizacji, czy z którymi człowiek próbuje bawić się ręką.

Nigdy nie należy bawić się z kotem dłonią – aby go tego oduczyć, najlepiej jest kierować jego uwagę na zabawki dystansowe, takie jak wędka, i uczyć, że dłoń zabawką nie jest.

Miejmy nadzieję, że kociak szybko dojdzie do siebie i wkrótce znajdzie odpowiedzialnego i kochającego opiekuna. 

Źródło: Onet.pl, Strazmiejska.waw.pl