Uratował swoją rodzinę w Tustin w Kalifornii.
16 kwietnia, o godzinie 4:30 nad ranem, Fillmore nagle zaczął szczekać.
Nieustanne szczekanie
Jego opiekunowie kilkakrotnie prosili go, żeby się uciszył, ale nic to nie dało. Fillmore nadal szczekał, nie chcąc przestać. Zazwyczaj Fillmore nigdy nie szczeka. Wtedy ojciec rodziny wstał, mówiąc, że być może coś się dzieje. Wyjrzał przez okno i zobaczył jasne światło. Pomyślał, że światło pochodzi od sąsiada.
Jednakże, schodząc do ogrodu, zdał sobie sprawę, że przyczyna nie leży po stronie sąsiadów, lecz w jego własnym garażu. Garaż stał w płomieniach. Natychmiast wezwał straż pożarną i wyprowadził całą rodzinę z domu.
Pożar opanowany
Po przybyciu na miejsce strażacy zdołali ugasić płomienie. Uszkodzony został jedynie garaż i pojazdy rodziny, dom pozostał nienaruszony. Strażacy docenili heroiczną rolę Fillmore'a i po ugaszeniu pożaru pozowali z nim do zdjęć.
Obecnie trwa dochodzenie w celu ustalenia źródła pożaru. Prawdopodobną przyczyną mogło być zwarcie instalacji elektrycznej. Fillmore został oczywiście hojnie nagrodzony przez swoją rodzinę, która obdarowała go licznymi, pysznymi smakołykami. Brawo Fillmore, jesteś prawdziwym bohaterem!