Reklama

Szczecin: opiekunka kota ratuje sparaliżowanego ptaka. 10 dni później dzieje się coś niesamowitego

Szczecin: opiekunka kota ratuje sparaliżowanego ptaka. 10 dni później dzieje się coś niesamowitego cat-wow

Nie tak dawno zostały opublikowane raporty, w których naukowcy wnioskują, że koty zabijają w Polsce miliony innych zwierząt rocznie. Kiedy więc widzimy to, co się dzieje w Szczecinie, przecieramy oczy z niedowierzania.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 27.04.2021, 16:10

Pewna niezwykła szczecinianka prowadzi miejsce, w którym pomaga chorym ptakom wrócić do zdrowia, a w konsekwencji na łono natury. W prowadzonym przez panią Zofię Brzozowską azylu każdy skrzydlaty zwierzak może czuć się bezpiecznie, mimo że mieszkają tam również dwa kocury.

Jeden z nich, Harry, nie dość, że nie ma zamiaru uprzykrzać życia i tak poturbowanym przez los ptakom, to nawet próbuje się z nimi zaprzyjaźnić.

Taka przyjaźń zdarza się tylko w Hollywood i... w Szczecinie

W ubiegłym roku pod skrzydła pani Zofii trafił ptaszek wodnik. Biedaczek był strasznie poturbowany. W wyniku zderzenia się z szybą był sparaliżowany, miał wygiętą szyję, przez co karmienie go było bardzo utrudnione.

Pani Zofia się jednak nie poddawała i z oddaniem opiekowała się chorym ptakiem. W leczenie wodnika zaangażował się również Harry, który bardzo się do niego przywiązał.

Kiedy trafił pod moją opiekę, był skręcony niczym paragraf 🙁 Trudno też było go nakarmić gdyż za każdym razem trzeba było wyprostować szyję tak aby podawany pokarm przeszedł tam gdzie potrzeba. Harry brał czynny udział w ratowaniu ptaka.  - pisze Pani Zofia na Facebook'u.

Po 10 dniach ptaszek stanął w końcu na nogi. Co zrobił? Poszedł prosto do... kota!

Jesteśmy przekonani, że to między innymi dzięki niemu ptaszkowi udało się wyzdrowieć i wrócić na łono natury.

Historia Harry'ego to kolejny dowód na to, że jeśli bardzo chcemy, potrafimy się zaprzyjaźnił poza podziałami, nawet tymi z pozoru nie do przeskoczenia.

Źródło: SE