Reklama

Mieszkańcy słyszą jęki dochodzące z garażu. Policja odkrywa koszmar

Przechodzący obok garażu mieszkańcy budynku usłyszeli niepokojące dźwięki dochodzące z wnętrza pomieszczenia. Na szczęście zareagowali.

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 12.05.2021, 06:39

Troyes to spokojne miasteczko w Szampanii we Francji. Na ogół nie dzieje się tam nic niepokojącego. Piątek 30 kwietnia był jednak inny. Przechodząc obok jednego z budynków mieszkańcy pobliskiej kamienicy, usłyszeli dziwny płacz dochodzący z garażu. Po wsłuchaniu się w jęki zrozumieli, że w środku zamknięty jest pies.

Interwencja, która ratuje życie

Szybko zawiadomili odpowiednie służby. Na miejsce przyjechała policja, która natychmiast uzyskała niezbędne upoważnienia, by sforsować drzwi od garażu. Wnętrze ukazało prawdziwy dramat.

Garaż był pogrążony w ciemności i całkowicie pokryty odpadkami. W środku przywiązany liną do sufitu, siedział pies  - piękny owczarek belgijski. Linka była krótka i krępowała jego ruchy. Pies nie miał ani wody, ani pożywienia. Był tylko w stanie skamleć i mieć nadzieję, że ktoś go uratuje.

Policjanci natychmiast odcięli zwierzę i zabrali do pojazdu. Pies dostał należytą opiekę, jedzenie i badanie weterynaryjne. Na szczęście jest cały i zdrowy. Zostanie umieszczony w rodzinie zastępczej i będzie czekał na nowe życie.

Człowiek odpowiedzialny za porzucenie zwierzęcia w garażu (trudno nazwać go opiekunem) jest obecnie poszukiwany przez policję. Grozi mu wysoka grzywna a możliwe, że nawet kara pozbawienia wolności.

Porzucenie zwierzęcia to czyn określony jako przestępstwo przez ustawę o ochronie zwierząt z 1997 roku. Każdy kto porzuca zwierzę, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat lub do 5 lat, jeśli przestępstwo popełnione zostało ze szczególnym okrucieństwem.