Reklama

Pies na spacerze biegnie jak szalony do morza: właściciel podchodzi bliżej i rzuca się na ratunek

pies na spacerze nad morzem dog-happy © Shutterstock

Czasami zachowanie zwierząt bywa dla nas niezrozumiałe. Warto jednak zawierzyć ich instynktom, ponieważ bardzo często ich zmysły pracują lepiej od naszych.

Przez Marysia Sinkiewicz

Opublikowano , aktualizacja dnia

W grudniu ubiegłego roku Rich Wilcock, jak codziennie, wybrał się na spacer ze swoją suczką – Leią. Mężczyzna mieszka w Walii, w Criccieth, a na przechadzkę wybrał plażę na północ od ujścia rzeki Porthmadog.

Miejsce to jest niezwykle malownicze, ponieważ oferuje wspaniałe widoki na zatokę Cardigan oraz góry Snowdonia.

Szczekanie i szarpanie

Gdy pan Wilcock przechadzał się wzdłuż linii brzegowej, jego 2-letni springer spaniel niespodziewanie podbiegł do wody, a następnie usiłował przywołać opiekuna szczekaniem.

Wilcock podszedł do przedmiotu leżącego nieruchomo na kamieniach. To co zobaczył przypominało „małego delfina” leżącego na brzuchu!

"Stałem i robiłem zdjęcia widoków, kiedy Leia zaczęła dziwnie się zachowywać." - powiedział w rozmowie z Daily Post.

Rybak wyznał, że jego suczka musiała wyczuć delfina już z daleka, ponieważ od samego wejścia na plażę była bardzo niespokojna. 
 

Niezłomna determinacja

Wilcock podjął natychmiastową próbę pomocy zwierzęciu. Mężczyzna samodzielnie obrócił delfina – który okazał się być małym morświnem – a następnie starał się zepchnąć malucha do morza. 

Po dwóch nieudanych próbach, morświnowi udało się w końcu dostać do wody. Gdy tylko się w niej znalazł, natychmiast odpłynął. Gdyby nie Leia, morświn prawdopodobnie nie dałby rady samodzielnie wrócić do domu. 

Jeśli checie dowiedzieć się więcej o akcji ratunkowej, zachęcamy do obejrzenia poniższego filmu:

 

 
 
Zostaw komentarz
0 komentarzy
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz