Reklama

Jak przygotować psa na rozłąkę z właścicielem?

rozłąka psa z właścicielem advice
© Shutterstock

Psy to zwierzęta społeczne i bardzo towarzyskie, niejednokrotnie bardzo silnie przywiązują się do swojej rodziny. Nie powinno więc nikogo dziwić to, że pies podczas rozłąki ze swoim właścicielem odczuwa tęsknotę. Choć wciąż rośnie ilość wakacyjnych destynacji przyjaznych psom, nie zawsze i nie w każde miejsce możemy naszego psa ze sobą zabrać. Jak zatem przygotować pupila na rozłąkę?

Przez Ewelina Piskorek

aktualizacja dnia 21.01.2020, 13:27

To, jak pies zniesie rozłąkę z właścicielem i czy za nim tęskni, to bardzo indywidualna kwestia. Niektóre czworonogi, szczególnie w sytuacji, gdy zostają pod opieką kogoś im równie bliskiego i lubianego, zdają się w ogóle nie zauważać tego, że właściciela nie ma. Inne rozwijają głęboki lęk separacyjny, który wymaga interwencji behawiorysty. Nie bez znaczenia jest tu historia psa – czy był już kiedyś porzucony, jak znosi rozłąkę z właścicielem na co dzień podczas jego np. kilkugodzinnej nieobecności.

Objawy tęsknoty psa mogą być różne. Najczęściej opiekun zaobserwuje, że pies jest po prostu osowiały i mniej chętny do zabaw niż zwykle, czasem jednak zdarza się, że pies nie je z tęsknoty, albo poważnie choruje.

Jak przygotować psa na rozłąkę z właścicielem?

pożegnanie z psemShutterstock

Aby przygotować psa na swoją nieobecność i zminimalizować jego tęsknotę, należy w pierwszej kolejności zastanowić się, gdzie będzie przebywał, komu powierzymy opiekę nad nim podczas naszego wyjazdu. Opcji do wyboru jest kilka – hotel dla zwierząt, petsitter, zaprzyjaźniona osoba mieszkająca w naszym domu, sąsiad, przyjaciele. Każda z nich ma swoje wady i zalety.

Hotele dla psów to dość droga opcja, jednak są to miejsca, w których zostawiamy naszego pupila na czas naszej nieobecności pod okiem doświadczonego personelu. Takie rozwiązanie niestety nie jest możliwe w przypadku każdego psa. Psy agresywne, bardzo lękliwe lub wykazujące inne problemy zwyczajnie do takich miejsc nie są przyjmowane – wyraźnie mówi o tym regulamin większości tego rodzaju placówek.

Wynajęcie petsittera, czyli osoby, która będzie odwiedzała naszego psa pod naszą nieobecność w domu za pieniądze, albo nawet w nim zamieszka, to kolejna z możliwości, które możemy wziąć pod uwagę. Podczas wyboru odpowiedniej osoby warto zwrócić uwagę na to, aby nie była ona przypadkowa. Dobrze, jeśli będzie to ktoś polecony, przeszkolony lub zrzeszony w większej firmie oferującej tego typu usługi. Warto przed przekazaniem kluczy do mieszkania podpisać umowę, w której ustalone zostaną szczegóły i zakres opieki. Taka usługa nie jest tania, ale dobrze przeszkolony petsitter da nam gwarancję, że pies będzie miał zapewnioną fachową opiekę.

Ostatnią, optymalną zdaje się, opcją dla naszego psa jest pozostawienie go z członkiem rodziny, znajomym, sąsiadem. Plusem takiego rozwiązania jest to, że powierzamy dom i zwierzaka zaufanej nam osobie, często znanej psu, co zminimalizuje jego stres.

Przed powierzeniem psa obcym osobom należy poświecić trochę czasu na zapoznanie ich ze sobą podczas spacerów, żeby pies nie został wrzucony w sytuację, której się boi i która go przerasta. Przydatna też będzie „instrukcja obsługi psa” – to, jak wygląda jego porządek dnia, co je, jakie zabawy lubi, jakie leki musi brać, do której lecznicy weterynaryjnej pojechać w razie nagłych problemów. Pozwoli to zmniejszyć jego stres i przyspieszy odpowiednią reakcję w razie nagłych zdarzeń.

Podczas żegnania się z psem nie powinniśmy okazywać lęku, obaw, musimy powstrzymać się przez bardzo wylewnym pożegnaniem – pies powinien zobaczyć, że nasze wyjście to nic strasznego ani nadzwyczajnego. Upewnijmy się też, że pies zostaje bez problemu sam w domu na co dzień – jeśli spędzamy z nim całe dnie i nagle znikamy, będzie miał pełne prawo do tego, aby nie wiedzieć, co się dzieje. Nauka pozostawania samemu w domu polega na stopniowym wydłużaniu czasu naszej nieobecności. Warto ją podjąć już od pierwszych dni psa w naszym domu, żeby wiedział, że nasza nieobecność nie jest niczym niezwykłym, co miałoby wzbudzać jego lęk.

Jeśli natomiast mamy do czynienia z psem, który choruje z tęsknoty, nie chce jeść, wyje, niszczy domowe sprzęty i meble – najprawdopodobniej cierpi on na lęk separacyjny. To poważne zaburzenie behawioralne, które nieleczone – nasila się. Nie można go bagatelizować. Lęk separacyjny objawia się nie tylko podczas dłuższych wyjazdów, ale też podczas krótkich nieobecności. Jak najbardziej jest wskazaniem do pracy z psim behawiorystą, który pomoże odnaleźć jego źródło.

Podsumowanie

Rozłąka psa z właścicielem to trudny temat. Naszym zadaniem, jako właścicieli czworonoga, jest zminimalizowanie stresu i zapewnienie psu odpowiedniej opieki na czas wyjazdu, czy innej dłuższej nieobecności. Należy mieć na uwadze, że nie każdy pies dobrze zareaguje na nagłe zmiany w jego życiu – u każdego będzie to nowa, stresująca sytuacja, ale psy po przejściach, cierpiące na lęk separacyjny czy zwyczajnie nieprzyzwyczajone do rozłąki z właścicielem mogą ten czas przeżyć gorzej.

Dlatego przed wyjazdem należy przeprowadzić przynajmniej kilka spacerów zapoznawczych z tymczasowym opiekunem naszego psa, a także przygotować mu listę ważnych rzeczy, na które powinien być wyczulony. Ważne jest to, aby pies miał na co dzień zapewnioną odpowiednią ilość aktywności i rozrywki – wtedy wyjazd właściciela nie będzie tak dotkliwy.