Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Co zrobić, gdy kot wejdzie na drzewo?

kot ma drzewie advice
© Shutterstock

Kot na drzewie? Ostre pazury oraz doskonały zmysł równowagi wydają się predysponować naszych podopiecznych do tego typu eskapad. Dlaczego więc zdarza się, iż futrzak utknie wśród gałęzi, nie potrafiąc zejść? Wydaje się niepojętym, że zwierzak potrzebuje naszej pomocy, a jednak! Co mamy zrobić, gdy gdy kot wejdzie na drzewo?

Przez Jacek P. Narożniak

Czy kot zejdzie sam z drzewa?

Kotowate są przodkami nadrzewnych ssaków zwanych wiwerami. Stąd niewątpliwie bierze swoje źródło zamiłowanie naszych domowych kotów do wspinaczek. Doskonały zmysł równowagi nasi pupile również zawdzięczają właśnie tym zwierzętom.

Nasi pupile wydają się czuć wśród gałęzi niemal jak u siebie w domu - bezpiecznie. Świadczy o tym to, iż w obliczu zagrożenia w pierwszym odruchu często uciekają na drzewo. Na przykład, gdy są ścigane przez psa.

Drzewa mogą być również potencjalnym źródłem pożywienia dla kotów. Na nich bowiem gniazdują ptaki, mają swe legowiska wiewiórki itd. Co prawda nasi mruczący pupile polują głównie na gryzonie, ale małymi ptaszkami także nie pogardzą, gdy uda im się je schwytać lub po prostu splądrować jakieś gniazdo.

Dlaczego zatem koty, które tak sprawnie wspinają się na drzewa, ze schodzeniem z nich miewają już problemy?

Dlaczego niektóre koty mają problem z zejściem z drzewa?

Na wielu stronach internetowych przeczytać możemy, iż kocie kłopoty ze schodzeniem z drzew wynikają z budowy pazurów. Nie o pazury jednak w rzeczywistości chodzi, ale o budowę kocich kończyn, a dokładniej mówiąc o ruchomość stawów w tych kończynach.

Czy mieliście okazję zobaczyć wiewiórkę schodzącą z drzewa? Jeśli tak, to może zwróciliście uwagę na to, że podczas tej czynności jej łapy odwracają się niemal o 180 stopni. Dzięki tej sztuczce gryzoń ten może dobrze uchwycić się kory i schodzić głową w dół.Koty tak nie potrafią!

Budowa stawów w kocich kończynach uniemożliwia obracanie łap w taki sposób, jak to robią wiewiórki.

Stąd biorą się u nich fizyczne problemy przy schodzeniu z drzew. Nie oznacza to oczywiście, że koty w ogóle nie umieją tego dokonać. A robią to na trzy sposoby: po prostu zeskakując, częściowo zsuwają się po pniu lub schodząc tyłem.

Znów więc musimy powrócić do zasadniczego pytania: dlaczego niektóre koty wydają się nie dawać sobie rady ze schodzeniem z drzew?

Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Zwykle problemy ze schodzeniem z drzew u naszych pupili tłumaczy się lękiem. Tylko czego w takich sytuacjach futrzaki mogą się bać?

Mało prawdopodobnym jest to, by koty cierpiały na lęk wysokości, prawda? Być może zatem chodzi strach wynikający z braku doświadczenia w spinaniu się po drzewach? W przypadku typowo domowych mruczków jest to nawet prawdopodobne.

Inną możliwością jest to, że kot boi się tego, co w jego mniemaniu czaić się może na ziemi. Tak właśnie może być w przypadkach, w których zwierzak skrył się na drzewie, uciekając przed jakimś zagrożeniem. Czyżby aż tak bardzo się przeraził, że gotów siedzieć na gałęzi całymi godzinami?

Co zrobić, gdy kot wejdzie na drzewo i nie chce zejść?

Kot na drzewie? Nie wpadajmy od razu w panikę z tego powodu! Zanim podejmiemy jakieś działania, dajmy mu szansę, by sam sobie poradził. Fakt, że zwierzak siedzi wśród gałęzi nie zawsze musi oznaczać tego, że nie potrafi z drzewa zejść.

Możemy spróbować zachęcić naszego pupila do zejścia, przemawiając do niego spokojnym głosem lub kusząc jakimś smakołykami. Niestety nie zawsze to działa, zwłaszcza gdy futrzak czegoś się boi. W przeciwieństwie bowiem do psów, wystraszone koty zwykle nie szukają schronienia w ramionach swoich opiekunów.

Miejmy też na uwadze to, że tłum gapiów pod drzewem, głośno komentujących zaistniałą sytuację, z pewnością nie skłoni zwierzaka do zejścia. Wręcz przeciwnie, będzie się wspinał wyżej. Dlatego, jeśli to możliwe, poprośmy gromadzących się ludzi, by się oddalili, tłumacząc im, iż sami się wszystkim zajęliśmy. Może posłuchają.

Gdy jednak czas biegnie, a zwierzak nadal siedzi na drzewie? W takiej sytuacji zmuszeni jesteśmy mu pomóc.

Zdejmowanie kota z drzewa nie jest jednak taką prostą sprawą. Możemy spróbować dokonać tego samodzielnie, ale tylko wtedy, gdy jesteśmy wystarczająco sprawni fizycznie. W przeciwnym razie ryzykujemy zdrowiem, a może i życiem. Do wykonania zadania przyda nam się drabina i pomoc kogoś, kto nam ją przytrzyma.

Nie zachęcam jednak nikogo do samodzielnego wspinania się za kotem po drzewie. Tym bardziej, iż częstą reakcją futrzaka na taką pomoc jest wspinanie się coraz wyżej. Tam, gdzie gałęzie są cienkie, mogą więc nie wytrzymać ciężaru człowieka.

Znacznie bezpiecznym rozwiązaniem jest wezwanie straży pożarnej. Strażacy są odpowiednio sprawni fizycznie, przeszkoleni i dysponują odpowiednim sprzętem.

Po jakim czasie wezwać pomoc?

Ponieważ istnieje prawdopodobieństwo tego, że kot sam zejdzie z drzewa, nim wezwiemy na pomoc strażaków odczekajmy przynajmniej 12 godzin. Możemy nawet wstrzymać się z telefonem całą dobę.

Jeśli jednak mamy uzasadnione obawy co do stanu zdrowia kota albo warunki atmosferyczne są bardzo niekorzystne - jest zimno lub pada intensywny deszcz - lepiej do straży pożarnej zadzwonić jak najszybciej!