Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Czipowanie kota – na czym polega i ile kosztuje?

czipowanie kota advice
© zdjęcie

Czipowanie jest zabiegiem, który nie utrudnia życia naszym czworonożnym pupilom, nie kosztuje zbyt wiele, a może ułatwić, czy wręcz umożliwić odnalezienie zaginionego zwierzaka. Obawiam się jednak, iż zalety tego urządzenia nadal nie są należycie doceniane przez polskich kociarzy. A powinny być. Nie wszyscy chyba nawet wiedzą, co to takiego ten czip dla kota i czym właściwie jest to całe czipowanie kota?

Przez Jacek P. Narożniak

Na czym polega czipowanie kota?

Czipowanie kota to nic innego, jak umieszczenie pod skórą zwierzęcia specjalnego mikroprocesora, nazywanego czipem. Zakodowany jest na nim piętnastocyfrowy numer identyfikacyjny. W każdej chwili, gdy zajdzie taka potrzeba, można ten kod odczytać. Oczywiście, by to zrobić, musimy dysponować specjalnym skanerem.

Czip dla psa lub kota nie jest bardzo skomplikowanym urządzeniem – składa się z niewielkiego układu scalonego i anteny. To jednak wystarczy, by doskonale spełniał swoje zadanie. Otacza go ochronna kapsuła, którą wykonuje się z materiału obojętnego dla kociego organizmu. Całość rozmiarami zbliżona jest do małego ziarnka ryżu.

Urządzenie wszczepia się na karku, w okolicach łopatek. Raz umieszczone pod skórą, pozostaje tam przez całe życie zwierzaka, w niczym mu nie przeszkadzając. Osobiście nigdy nie słyszałem, by czip dla kota stał się przyczyną jakichkolwiek problemów zdrowotnych. Urządzenie jest sterylne, by uniknąć przypadkowego zakażenia podczas przeprowadzania zabiegu.

Czipowanie kota przeprowadza lekarz weterynarii. Sam zabieg jest prosty i trwa kilka minut. Wykonuje się go przy pomocy specjalnej strzykawki, która jest już fabrycznie w czip. Wystarczy wbić igłę pod skórę i nacisnąć tłok. Warto jednak wspomnieć w tym miejscu, iż nie wszystkie gabinety weterynaryjne mają w swojej ofercie taką usługę. Warto więc upewnić się wcześniej, by niepotrzebnie nie jechać z pupilem.

Jeśli planujemy podróżować z kotem do innych krajów, poprośmy lekarza weterynarii, by wszczepił naszemu pupilowi czip, który spełnia normy ISO. Inny może nie być kompatybilny z czytnikami stosowanymi przez służby graniczne.

Na pierwszy rzut oka czipowanie kota może wydawać się bolesną operacją, ponieważ strzykawka i igła służące temu celowi są relatywnie sporych rozmiarów. A jednak wszczepienie czipa nie boli bardziej niż zwykłe szczepienia przeciw chorobom zakaźnym, a może i mniej. Zaczipowałem już wiele kotów, w tym kocięta, i nigdy nie zaobserwowałem u nich wyjątkowych negatywnych reakcji.

Jak działa czip dla kota?

Przede wszystkim musimy podkreślić, iż czip to nie to samo co lokalizator GPS (Global Positioning System). Nie umożliwi nam śledzenia ruchów naszego pupila. Jeśli gdzieś nam zaginie, nie odnajdziemy go na Google Maps. Mikroprocesor, który wszczepiamy kotu pod skórę funkcjonuje na zupełnie innej zasadzie. Niemniej jednak doskonale sprawdza się w praktyce.

Czipy dla kotów nie zawierają również żadnych konkretnych informacji o właścicielach futrzaków, ani ich nazwisk, ani adresów zamieszkania, ani nawet numerów telefonu. Na ukrytym pod skórą mikroprocesorze zakodowany jest jedynie, wspomniany już, piętnastocyfrowy numer identyfikacyjny. To właśnie dzięki niemy możliwe jest odnalezienie opiekuna kota. Pod warunkiem wszakże, iż kod ten zostanie wprowadzony do internetowej bazy danych.

Sam zabieg zaczipowania kota to bowiem dopiero połowa zadania. Po tym zabiegu należy numer czipa oraz dane właściciela umieścić w jednej z internetowych baz danych. Są to rejestry zaczipowanych domowych pupili i ich właścicieli. Rejestracji dokonuje zazwyczaj lekarz weterynarii, który czipuje zwierzę – upewnijmy się, czy to zrobił. Koniecznie też zapytajmy go, do jakiej bazy danych wpisał naszego pupila, ponieważ funkcjonuje ich kilka. Najlepiej jeśli będzie to jeden z rejestrów należących do European Pet Network (EPN).

European Pet Network (EPN), w skrócie Europetnet jest organizacją typu non-profit, która zrzesza różne europejskie bazy danych zaczipowanych zwierząt domowych. Dzięki temu identyfikacja kota jest w dużym stopniu ułatwiona – brak konieczności przeszukiwania każdego z rejestrów z osobna sprawia, iż cały proces odbywa się znacznie szybciej. European Pet Network umożliwia też znalezienie właściciela nawet wtedy, gdy zwierzak zaginął poza granicami kraju.

O ile mi wiadomo, na chwilę obecną w Polsce do Europetnet należą: Polskie Towarzystwo Rejestracji i Identyfikacji Zwierząt (identyfikacja.pl) oraz Safe Animal (safe-animal.eu). Jeśli lekarz weterynarii nie dokona rejestracji naszego pupila w jednej z tych baz danych, możemy zrobić to sami. Wystarczy wejść na jej stronę internetową i powstępować według instrukcji.

Po zaczipowaniu kota, piętnastocyfrowy numer identyfikacyjny powinniśmy wpisać do książeczki zdrowia lub paszportu naszego czworonoga. A jeśli jest on zwierzęciem rodowodowym, numer czipa możemy wkleić również do jego rodowodu.

Zakodowany na czipie dla kota numer identyfikacyjny odczytujemy przy pomocy specjalnego skanera. Urządzenie to łączy się z mikroprocesorem za pośrednictwem fal radiowych, a odczytany numer wyświetla się na ekranie. Czytnik działa z odległości 5-10 cm.

Dlaczego warto czipować koty?

Zalet czipowania kotów naprawdę trudno przecenić! W wielu przypadkach jest to bowiem jedyna szansa na odnalezienie zaginionego pupila.

Owszem istnieje inny system identyfikacji kotów, ale o wiele mniej skuteczny. Mam tu na myśli zawieszkę, zwaną popularnie adresówką. Może mieć ona postać tulejki – wewnątrz której umieszcza się karteczkę z danymi właściciela – albo blaszki z wygrawerowanym numerem telefonu czy adresem.

Adresówkę przyczepiamy do obroży, którą zakładamy kotu na szyje. Problem tylko w tym, że tę zwierzak może bardzo łatwo ściągnąć sobie z głowy. A jeśli nie on, może to zrobić na przykład osoba, która naszego pupila ukradła.

Czipa dla kota już tak łatwo usunąć się nie da! Pozostanie on pod skórą naszego pupila do końca jego życia. I zawsze, niezależnie od tego, czy zwierzak zostanie skradziony, czy też sam gdzieś się zagubi, może zostać zidentyfikowany i oddany prawowitemu właścicielowi.

Czipowanie jest szczególnie ważne w przypadku kotów wychodzących – ze zrozumiałych względów. Myli się jednak ten, kto sądzi, iż wszczepianie mikroprocesora futrzakom niewychodzącym nie ma sensu. Zawsze przecież istnieje ryzyko, że zwierzak wymknie się z domu, korzystając z chwili nieuwagi opiekunów. Ponadto nawet niewychodzące koty od czasu do czasu opuszczają mieszkanie, na przykład wtedy, gdy wieziemy je na okresowe szczepienia profilaktyczne.

Nie zgadzam się również ze stwierdzeniem, iż tylko czipowanie kotów rasowych ma sens, ponieważ tylko one narażone są na kradzież. Niestety, nawet wychodzące na dwór zwykłe dachowce bywają zabierane przez obcych. Czasami nawet w dobrej wierze, gdyż są oni przekonani, że są to zwierzęta bezdomne lub się zgubiły.

Czipowanie kotów nie jest obowiązkowe w naszym kraju, przeprowadza go się wyłącznie na prośbę opiekunów. Wyjątkiem są koty hodowlane i wystawowe oraz zwierzęta, które przewożone są przez granice kraju.

W jakim wieku musi być kot, by można było go zaczipować?

Nie ma ograniczeń dla tego zabiegu. Zaczipować można kota w każdym wieku. No prawie w każdym, nie sądzę bowiem, by jakikolwiek lekarz weterynarii chciał przeprowadzić ten zabieg u kocich noworodków.

Najlepiej wszczepić pupilowi czip wkrótce po tym, jak trafi do naszego domu – możemy umówić się na zabieg podczas pierwszej wizyty kontrolnej. Jeśli kupujemy kota rodowodowego w renomowanej hodowli może być on już zaczipowany - najlepsi hodowcy czipują kocięta przed ich sprzedaniem.

Ile kosztuje czipowanie kota?

Czipowanie kotów nie obciąży specjalnie naszego budżetu. Jest to relatywnie niewielki wydatek, a przy tym jednorazowy. Zabieg kosztuje średnio kilkadziesiąt złotych.

Niektóre samorządy regionalne organizują corocznie akcje darmowego czipowania psów i kotów. Tak dzieje się na przykład w Warszawie.

Dodatkowo płatna może być rejestracja pupila w internetowej bazie danych.

Przeczytaj także