Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Psy i koty pod jednym dachem – jak je pogodzić?

pies i kot advice © Shutterstock

Niemal od zawsze w naszej świadomości panuje przekonanie, że pies i kot to odwieczni wrogowie. Nawiązania do owych relacji częste są także w popkulturze. Mówi się, że ktoś żyje ze sobą „jak pies z kotem“, a pies i kot w domu to gotowa awantura oraz lejąca się krew. Przekonanie to nie wzięło się znikąd – kot i pies to zupełnie inne gatunki, o innych potrzebach i innych pomysłach na spędzanie czasu. Ale czy to oznacza, że nie da się ze sobą pogodzić psa i kota pod jednym dachem? Oczywiście, że się da! 

Przez Olga Balicka

Pies i kot w domu

pies i kot
©Shutterstock

Psy i koty razem potrafią tworzyć niesamowite duety. Należy jednak poznać kilka podstawowych zasad, aby móc trzymać zwierzaki razem, nie ryzykując zdrowiem lub/i życiem któregoś z nich. 

Nie jest żadną tajemnicą i zaskoczeniem, że sytuacja jest najprostsza w przypadku młodych zwierzaków – szczeniaka i kociaka. Nie mają one jeszcze wykształconych instynktów, więc proces ich socjalizacji powinien przebiegać szybko i sprawnie. Nie oznacza to jednak, że dorosłych zwierząt nie da się ze sobą zaprzyjaźnić, ale należy mieć świadomość tego, że najważniejsze są przy tym komfort i dobrostan zwierząt – nie należy ich do niczego zmuszać, ani karać za to, że np. podchodzą do siebie początkowo z rezerwą. Psy i koty mają pełne prawo do tego, żeby nie pokochać się od pierwszego wejrzenia. Jest więcej niż pewne, że zmuszanie ich do tej miłości będzie skutkowało efektem odwrotnym do zamierzonego. 

Nie ma większego znaczenia, które zwierzę będzie w domu jako pierwsze. Niezależnie bowiem od tego, czy będzie to kot, czy pies, sposób postępowania będzie taki sam. Bardzo ważne, aby zarówno pies, jak i kot były: 

  • zdrowe,
  • odrobaczone,
  • zaszczepione.

Musimy mieć świadomość tego, że niektóre choroby mogą przenosić się między gatunkami. 

Jak zapoznać psa z kotem?

kotek bawi się z psem
©Shutterstock

Podstawową zasadą, która powinna przyświecać nam, kiedy chcemy zaaklimatyzować kota i psa pod jednym dachem, jest zasada „nic na siłę”. Czas jest tu naszym największym sprzymierzeńcem i może czynić cuda w procesie socjalizowania ze sobą zwierzaków. Zdecydowanie nie należy rzucać ich na głęboką wodę, aby same „ułożyły sobie kontakty” – to popularny mit, który niestety może prowadzić do tragedii. 

Kot w sytuacji stresowej ucieka, psu zaś instynkt każe gonić uciekający obiekt. Dodatkowo kot dysponuje pazurami, z których instynktownie na pewno skorzystać, a które mogą poważnie zranić psa, np. w nos lub oko. Jak zapoznać psa z kotem? Oto kilka kroków, które należy wykonać, aby zapewnić prawidłowe relacje między czworonogami.

Nie widzę, ale czuję…

Pierwsze spotkania psa z kotem powinny przebiegać w ściśle kontrolowanych warunkach. Zwierzaki początkowo nie powinny się widzieć. Trzeba dać im szansę, by wzajemnie oswoiły się ze swoimi zapachami. Warto tu zastosować zasady tak zwanej socjalizacji z izolacją – zamknąć psa i kota w oddzielnych pomieszczeniach i powoli, krok po kroku, pozwalać im się ze sobą zapoznawać. W pierwszych dniach wystarczy spędzać czas z nimi na zmianę, przenosząc zapach na sobie. W kolejnych dniach należy pozwolić psu spokojnie zwiedzić koci pokój pod nieobecność kota, i odwrotnie. 

Pierwsze spotkanie

Kolejnym krokiem jest pierwsza konfrontacja zwierzaków – na początku z kotem w transporterze, aby pies mógł spokojnie go obwąchać. Miejmy na uwadze, że kot przez kratkę transportera może zadrapać psa – nie zostawiajmy ich w tej sytuacji samych! Kolejnym krokiem będzie spotkanie nosem w nos. Podczas pierwszych spotkań musimy być niezwykle czujni – powinniśmy być blisko zwierząt, by w razie konieczności natychmiast je rozdzielić – zanim jedno drugiemu zrobi krzywdę. 

Kolejne próby 

Dopiero wtedy, gdy wszystkie powyższe kroki przebiegną pomyślnie, nadejdzie czas na to, aby dać czworonogom nieco więcej swobody i pozwolić im się poznać bliżej. Koniecznie jednak obserwujmy bacznie ich zachowanie, czy nie wykazują oznak lęku bądź agresji. Nawet jeśli wydaje się, że między zwierzakami wywiązała się nić porozumienia, jeszcze przed jakiś czas nie powinniśmy zostawiać ich samych, bez żadnego nadzoru.

Obserwacja to podstawa

Niestety nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o to, ile czasu powinien trwać każdy z kolejnych kroków. Jednej parze zwierząt wystarczy zaledwie kilka dni na to, by mogły nawiązać odpowiednie relacje, które w przyszłości zaowocują prawdziwą przyjaźnią, a innej trudno będzie dojść do porozumienia przez kilka tygodni czy miesięcy. 

Istotne jest, aby się nie spieszyć i uważnie obserwować reakcje zwierzaków. Jakiekolwiek oznaki stresu, wrogości czy lęku są wskazaniem do tego, aby natychmiast cofnąć się do wcześniejszych kroków. 

UWAGA! Nie oczekujmy od naszych pupili tego, by szybko się pokochały, razem bawiły, wtulały w siebie w czasie snu i jadły z jednej miski.

Możemy się bowiem rozczarować. Jeśli proces socjalizacji przebiega opornie, z różnymi incydentami w tle, już sam fakt, że np. po kilku miesiącach będą się tolerować, powinien nas ogromnie cieszyć! 

Nie gryzę/nie drapię, więc dostaję smakołyk!

Każde pozytywne zachowanie, zarówno psa, jak i kota, warto wspierać smaczkami, pochwałami i innymi nagrodami. Działanie takie znacznie przyspieszy proces i spowoduje u czworonogów dobre skojarzenia. Karanie zaś przyczyni się tylko do niepotrzebnego dodatkowego stresu w tej i tak trudnej dla nich sytuacji. Może też wywołać negatywne skojarzenia, które utrudnią albo wręcz uniemożliwią wzajemną akceptację zwierzaków. 

UWAGA! Nagradzajmy zwierzęta wyłącznie wtedy, gdy są spokojne i stosunkowo zrelaksowane w swojej obecności. Jeśli bowiem będziemy częstować je smakołykami w chwili silnego stresu, w ramach „pocieszenia”, wzmocnimy owo niepożądane zachowanie! Pamiętajmy też o tym, by zapewnić zwierzętom możliwość spokojnego i bezpiecznego zjedzenia smakołyka. Jedzenie jest zasobem, o który warto walczyć, dlatego istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że pies rzuci się na kota, jeśli w jego obecności położymy na podłodze przez kotem garść smakołyków i nie zabezpieczymy odpowiednio sytuacji. W ten sposób niestety sami możemy wywołać ogromny konflikt między podopiecznymi. Nagradzajmy zatem rozważnie.

Zwaśnieni przyjaciele. Jak pogodzić psa z kotem? 

właściciele z psem i kotem
Nigdy nie należy ignorować konfliktu, który pojawił się między zwierzętami. ©Shutterstock

Jeśli między żyjącymi ze sobą dotychczas w zgodzie zwierzętami nagle pojawił się konflikt, nie należy go ignorować. Przyczyn może być wiele – od zmiany zapachu np. w wyniku wizyty u weterynarza, poprzez walkę o zasoby, aż po choroby somatyczne i starzenie się jednego ze zwierzaków. 

Gdy zobaczymy objawy agresji między zwierzętami, natychmiast odizolujmy je od siebie, by zapewnić im bezpieczeństwo. Warto zrobić u lekarza weterynarii badania kontrolne, aby wykluczyć zmiany chorobowe – nagła agresja może świadczyć na przykład o problemach neuronalnych. Czasem też konflikt może wynikać z postępującego starzenia się któregoś ze zwierzaków. Poprzez pogorszenie się zmysłów, głównie wzroku czy słuchu, komunikacja między nimi może nagle okazać się nieefektywna. 

Jeśli wykluczymy powyższe przyczyny zdrowotne, przeprowadźmy ponowną socjalizację z izolacją wedle powyższych punktów. Ze zwierzakami, które się znają, proces ten teoretycznie powinien trwać krócej. 

Pies i kot nie do pogodzenia…

Jeśli proces socjalizacji nie postępuje, a wrogość zwierzaków wręcz się nasila, warto skonsultować się z behawiorystą, który pomoże ustalić przyczynę konfliktu i podpowie możliwe rozwiązania. Niestety może zdarzyć się i tak, że pies i kot, pomimo wszelkich wysiłków, nie dojdą do porozumienia, a każdy ich kontakt będzie kończył się niebezpiecznymi incydentami. W takiej sytuacji nie pozostanie nam nic innego jak tylko na stałe odizolować zwierzęta.

Kot i pies tak samo ważne!

Na koniec jeszcze jedna istotna kwestia, o której wielu właścicieli zapomina. Kiedy w domu pojawia się nowe zwierzę, nie ważne czy pies, czy kot, jest to bardzo ekscytujące doświadczenie. Nowemu członkowi rodziny co do zasady poświęcamy sporo czasu, aby dobrze poczuł się w domu i nawiązał z nami silną więź. Nie zapominajmy jednak przy tym o „starym” zwierzęciu, które może poczuć się opuszczone i samotne. Uwaga opiekuna jest swego rodzaju zasobem, dlatego zaniedbanie potrzeby bliskości i owej uwagi może prowadzić do konfliktów. Obserwujmy zatem nasze czworonogi i obdarzajmy je taką porcją zaangażowania i miłości, jakiej potrzebują!