Aktualności :

Reklama

Czy mruczenie kota leczy? Wpływ kota na zdrowie człowieka

<p>obecność kota wpływa hormon&oacute;w szczęścia ludzki organizm zwierząt domowych koty działają</p> advice

obecność kota wpływa hormonów szczęścia ludzki organizm zwierząt domowych koty działają

Opiekunowie kotów żyją dłużej! O pozytywnym wpływie kotów na zdrowie człowieka napisano już wiele, ale nie zawsze były to wiadomości usystematyzowane i poparte konkretnymi badaniami. Okazuje się jednak, że nauka potwierdza to, co już wiedzieliśmy – i dorzuca jeszcze swoje trzy grosze. Zobaczmy, jakie prozdrowotne siły drzemią w kotach!

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Opublikowano 09.06.2020, 10:51

Wpływ kota na zdrowie człowieka

W miarę, jak poznajemy kocie tajemnice, okazuje się, że zawdzięczamy naszym mruczącym przyjaciołom więcej niż mogłoby się wydawać! Okazuje się, że kot to samo zdrowie!

Kot chroni Twoje serce

starsza pani z kotem
© Shutterstock

Choroby serca i układu krążenia są jednymi z najczęstszych przyczyn zgonów w krajach rozwiniętych. Profilaktyka chorób serca zwraca uwagę na takie czynniki jak dieta, ruch, rezygnacja z używek, a tymczasem do tych istotnych elementów warto byłoby dodać jeszcze jeden – kota!

Badania prowadzone w ciągu 10 lat przez naukowców z Uniwersytetu w Minnesocie (USA) dowiodły, że posiadanie kota obniża ryzyko śmierci na skutek zawału serca aż o 30%!

W celu zebrania danych, przeanalizowano archiwalne ankiety na temat stanu zdrowia, zebrane od 4 435 Amerykanów w wieku od 30 do 75 lat. 2 435 osób posiadało kota w trakcie przeprowadzania ankiety (informacje były zbierane na przełomie lat 70. i 80.) bądź miało go wcześniej. 2000 spośród badanych nigdy nie miało kota.

Następnie, w przypadku osób, które od czasu pierwszej ankiety zmarły, zbadano przyczyny śmierci, zwracając szczególną uwagę na zawały serca i wylewy. Wyniki nie pozostawiały wątpliwości –

wśród opiekunów kotów poważne problemy z sercem i krążeniem występowały o 30% rzadziej.

Pod uwagę wzięto oczywiście wszystkie czynniki, które u danej osoby mogły powodować zwiększone ryzyko wystąpienia zawału.

Kot redukuje stres

mezczyzna z kotem
Kot redukuje poziom stresu, dzięki czemu lepiej radzimy sobie z trudnościami© Shutterstock

Skąd takie wyniki? Otóż kontakt z kotem redukuje poziom stresu oraz obniża i stabilizuje ciśnienie krwi. Również na te dane mamy twarde dowody. Pewne badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Nowojorskiego zakładało codzienne wizyty badaczy w domach 120 par. Mieli oni obserwować, jak domownicy reagują na stres i czy obecność kota w jakikolwiek sposób wpływa na tę reakcję.

Wszyscy badani mieli stale monitorowany puls i mierzone ciśnienie krwi. Następnie stawiano przed nimi stresujące zadania, zarówno matematyczne, jak i polegające chociażby na trzymaniu dłoni w lodowatej wodzie. Badania przeprowadzane były zarówno na ochotnikach pozostających w pomieszczeniu samotnie, jak i mających towarzystwo współmałżonka bądź kota.

Już przed rozpoczęciem badania opiekunowie kotów mieli niższe ciśnienie i puls spoczynkowy niż osoby, które nie miały w domu żadnych zwierząt.

W czasie wykonywania zadań natomiast właściciele kotów radzili sobie lepiej. Ponieważ rzadziej okazywali irytację, traktowali zadania raczej jako wyzwanie niż powód do stresu, ich puls i ciśnienie były niższe.

Opiekunowie kotów w zadaniach matematycznych popełniali mniej błędów niż osoby nieposiadające zwierząt, natomiast jeżeli kot był obecny w pokoju razem z badanym – ilość pomyłek statystycznie malała jeszcze bardziej.

Badanie udowodniło, że bezwarunkowe wsparcie i miłość, jaką daje nam kot, podbudowują nas psychicznie i dają siłę do wykonywania rozmaitych zadań. W obecności kota nie boimy się też popełniać błędów, inaczej niż w obecności ludzi, obawiając się chociażby wstydu… i dzięki temu popełniamy tych błędów mniej!

Kot pomaga zapobiegać alergiom

dziewczynka z kotem
Dzieci, które mają kontakt z kotem są mniej podatne na alergię© Shutterstock

Białka obecne w kociej ślinie i łoju, przenoszone na sierści mruczków, uznawane są za jedne z bardziej uciążliwych alergenów (tu przeczytasz o rasach, które są najmniej alergizujące).

Warto jednak zaznaczyć, że nierzadko chcąc uchronić dziecko przed ewentualnymi reakcjami alergicznymi i utrzymując je w zbyt sterylnym, wolnym od rozmaitych cząsteczek środowisku, rozwijamy w nim potencjał do alergii.

Narodowe Instytuty Zdrowia w USA już w 2002 r. opublikowały wyniki badań, które wykazały, że u dzieci w wieku poniżej roku, które miały kontakt z kotem, ryzyko wystąpienia jakichkolwiek rodzajów alergii było niższe niż u tych dzieci, które były wychowywane bez kontaktu z kotem.

Jak stwierdził doktor nauk medycznych, Marshall Plaut z Narodowego Instytutu Alergii, „częsty kontakt ze zwierzęciem we wczesnym wieku okazuje się chronić dziecko nie tylko przed alergiami na białka przenoszone na sierści zwierząt, ale i przed innymi rodzajami często spotykanych alergii, jak uczulenie na roztocza kurzu domowego, na trawę czy bylicę” (źródło: Arakelyan H.S., „Health Benefits of Beaing a Cat Owner”).

Mruczenie kota wspomaga leczenie złamań

Kocie mruczenie to nie tylko oznaka zadowolenia. Koty mruczą z różnych powodów – również wówczas, gdy cierpią lub są zestresowane i same próbują się uspokoić. Można powiedzieć, że dopiero zaczynamy poznawać znaczenie mruczenia w życiu kota. Wiemy już, że to metoda komunikacji, którą znają już maleńkie kocięta, ale także sposób na wyciszenie się oraz swego rodzaju środek leczniczy.

Kocie mruczenie, a dokładniej wytwarzane przez kota w tym procesie wibracje, mają częstotliwość między 20 Hz a 150 Hz. Uważa się, że wibracje mieszczące się w tym przedziale wspomagają i przyspieszają proces odtwarzania się tkanki kostnej i jej utwardzania. Innymi słowy, mruczenie może przyspieszyć zrost kości i wyleczenie złamania. I to nie tylko złamanej przez samego kota kości, ale także złamania u jego opiekuna.

Człowiek, który ma częsty kontakt z kotem, odbiera wystarczająco dużo wibracji pochodzących z mruczenia, aby mogły one dać już jakiś efekt. 

Dokładniej kwestię częstotliwości terapeutycznych znanych w medycynie wyjaśnia lekarz weterynarii, Gary Weitzman: „Kości reagują na częstotliwość mieszczącą się w zakresie 25–50 Hz, natomiast częstotliwości do 100 Hz wpływają pozytywnie na regenerację tkanek miękkich, w tym skóry” (źródło: Dowling S., „The Complicated Truth About Cat’s Purr”, https://www.bbc.com/future/article/20180724-the-complicated-truth-about-a-cats-purr).

Okazuje się więc, że mruczenie kota może przyspieszać także proces gojenia się ran.

Wpływ kota na zdrowie psychiczne

Kocie mruczenie nie tylko potrafi przyspieszyć leczenie złamanej kości i zranionej skóry, ale także… zranionej duszy.

Felinoterapia, czyli rodzaj zooterapii, w której rolę terapeuty odgrywa kot, stosowana jest przede wszystkim w leczeniu problemów psychicznych, a także jako terapia pomagająca w otwieraniu się na świat ludzi, którzy mają z tym większy problem niż inni, np. dzieci autystycznych. Podczas sesji terapeutycznych z kotem zamknięte w sobie dzieci potrafiły otworzyć się znacznie częściej niż robiły to w towarzystwie człowieka.

Mruczenie kota działa terapeutycznie - redukuje stres, rozluźnia.
Podobny efekt daje zresztą już sam kontakt z kotem, miarowe głaskanie jego futerka, trzymanie ciepłego, zrelaksowanego przyjaciela na kolanach.

Kontakt z kotem wzmaga produkcję serotoniny odpowiedzialnej za dobry nastrój. Koci terapeuta jest pomocny w leczeniu depresji, w terapii uzależnień, a także chociażby w resocjalizacji więźniów, którzy dzięki opiece nad zwierzęciem odzyskują wiarę w siebie i w to, że po odbyciu kary mogą zacząć nowe życie.

Dobroczynny wpływ kota na psychikę docenią nie tylko osoby zmagające się z problemami, ale po prostu każdy opiekun, zmagający się z codziennymi problemami.

Wykazano między innymi, że opiekunowie kotów są bardziej wrażliwi na potrzeby drugiego człowieka i potrafią łatwiej zaufać partnerowi czy przyjacielowi niż osoby, które nie mają zwierząt. Opieka nad kotem wzmacnia nasze umiejętności społeczne i ułatwia kontakt z ludźmi.