Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Jak nauczyć psa komendy siad?

siedzące psy advice
© Shutterstock

Pies od pierwszych chwil w nowym domu uczy się zasad wspólnej egzystencji – tego, co mu wolno, a czego nie wolno, a także co może zrobić, aby otrzymać nagrodę i uwagę właściciela. Naukę podstawowych komend warto zacząć już od pierwszych dni psa w naszym towarzystwie. Powinien on bowiem wiedzieć, że należy reagować na polecenia przewodnika niezależnie od tego, co aktualnie ma ochotę zrobić i jakie towarzyszą temu okoliczności. Oczywiście do szkolenia powinniśmy podejść z odpowiednią łagodnością i uwzględnieniem potrzeb oraz możliwości pupila. 

Przez Olga Balicka,

Dziś omówimy krok po kroku naukę jednej z najbardziej podstawowych komend, czyli komendy „siad“. Jako narzędzie szkolenia świetnie sprawdzi się kliker lub inny sygnał markujący nagrodę. Pomoże on zbudować pozytywne skojarzenia z poleceniem, którego chcemy nauczyć naszego podopiecznego, tym samym przyspieszając proces przyswajania nowej wiedzy. Przed szkoleniem należy go uwarunkować, czyli po prostu nauczyć psa, że dany dźwięk (lub inny sygnał) wiąże się z otrzymaniem nagrody.

Jak nauczyć psa siad? Przygotowanie do szkolenia

Zanim przystąpimy do szkolenia, upewnijmy się, że zarówno pies, jak i my jesteśmy zrelaksowani, pozytywnie nastawieni i mamy ochotę współpracować.

Warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach:

  • Nauka powinna być dla psa formą zabawy – w ten sposób czworonóg nie tylko znacznie chętniej podejmie się wykonywania ćwiczeń, ale też zyskamy wspaniałą możliwość budowania więzi i zaufania. W przyjaznych dla psa warunkach nowa wiedza jest najszybciej przyswajana. 
  • Lepiej  przeprowadzić kilka krótszych sesji w ciągu dnia, niż jedną dłuższą, aby pies nie zdążył się zmęczyć ani znudzić, bo następnym razem może do szkolenia podejść mniej entuzjastycznie lub w ogóle odmówi współpracy.
  • Sesję należy zakończyć w momencie, kiedy pies się jeszcze dobrze bawi, jest pełen pozytywnych emocji, dobrze i chętnie wykonuje polecenia.
  • Podczas nauki nowej komendy ważne jest też, aby początkowo otoczenie było znajome i pozbawione niepotrzebnych bodźców rozpraszających. Kolejne dystraktory dokładamy z czasem, gdy pierwsze etapy nauki zostaną już opanowane. 

Zanim przejdziemy do nauki komendy „siad“, warto nauczyć psa reagowania na swoje imię poprzez budowanie z nim pozytywnych skojarzeń. Jak to zrobić? Wypowiadamy imię psa, gdy na nas spojrzy, natychmiast podajemy smakołyk – powtarzamy tę czynność wielokrotnie. Możemy też przy tym nagradzać psa w inny sposób, np. pieszczotami i pochwałami. 

Przyda się ponadto znajomość komendy skupiającej psią uwagę na właścicielu (np. „patrz”) oraz komendy zwalniającej (np. „ok”, „wolna/y”, „koniec”), czyli takiej, która daje psu sygnał, że może przestać wykonywać wydane polecenie i wrócić do swoich zajęć. Niektórzy właściciele łączą ze sobą komendę skupiania uwagi z imieniem – traktując właśnie imię jako ową komendę. Istotą jest jednak to, aby kojarzyła się ona psu pozytywnie, a bardzo łatwo zapomnieć się i użyć psiego imienia w kontekście negatywnym, na przykład strofując go. 

Jak nauczyć psa komendy siad? 

koemnda siad
„Siad" to jedna z najbardziej podstawowych komend, którą każdy pies powinien dobrze znać i umieć wykonywać.©Shutterstock

Polecenie „siad" to jedna z najbardziej podstawowych komend – taka, którą każdy pies powinien dobrze znać i umieć wykonywać zawsze, niezależnie od okoliczności. Nauczenie psa tej komendy przydaje się szczególnie w przypadkach, w których po prostu chcemy, aby pies pozostał w jednym miejscu i poczekał spokojnie, na przykład pod sklepem czy na spacerze, gdy spotykamy znajomego i chcemy chwilę przystanąć, by zamienić z nim kilka słów.

Krok 1

Niewątpliwie podstawą nauki każdej nowej komendy jest to, aby pies dokładnie zrozumiał, co tak naprawdę mamy na myśli. Bez tego ani rusz. Niestety wielu właścicieli oczekuje od swojego pupila, że ten sam się domyśli. To duży błąd. Komunikacja z psem powinna być uproszczona do granic możliwości. Aby pokazać psu, co ma robić, należy wziąć smakołyk do ręki i bardzo powolnym ruchem przesunąć go od nosa do tylu, za psią głowę. Pies, śledząc ruch ręki ze smakołykiem, powinien odruchowo usiąść. Wówczas natychmiast musi zostać nagrodzony. 
 
Jeśli nie siada od razu, małymi krokami trzeba nagradzać każdy najmniejszy ruch, który będzie go do tej pozycji przybliżał (nawet delikatne ugięcie łap), jednak w odpowiedni sposób poprowadzona ręka powinna sprawić, że przykucnięcie będzie naturalną konsekwencją. Na tym etapie wprowadzamy już sygnał optyczny, otwartą, uniesioną w pozycji pionowej dłoń, która będzie wskazywała psu, co należy zrobić. 

Ćwiczenie należy powtarzać, za każdym razem nagradzając psa smakołykiem, gdy tylko wykona je poprawnie. Gdy kilkukrotnie wykona je płynnie pod rząd, można przejść do kolejnego kroku. Warto spróbować wycofać nagrodę w postaci smakołyka jak najwcześniej, aby pies nie traktował go jako warunku wykonania zadania. Nagrodą dla psa może być równie dobrze pochwała, chwila zabawy, czy cokolwiek innego, co sprawi psu radość i będzie go motywowało do dalszego treningu. 

Krok 2

Kolejnym etapem nauki jest nauka komendy słownej, czyli inaczej mówiąc, zbudowanie skojarzenia czynności ze słowem „siad“. Oczywiście można daną komendę skojarzyć z jakimkolwiek innym słowem, jednak należy mieć na uwadze, aby było ono intuicyjne, praktyczne oraz, co najważniejsze, zawsze jedno i to samo. Kilka słów opisujących tę samą czynność wprowadzi zamęt i spowolni szkolenie. Początkowo powtarzamy ćwiczenie z kroku pierwszego, mówiąc jednocześnie słowo „siad“ i nagradzamy psa dokładnie w momencie, w którym usiądzie. 

Krok 3

Kolejny krok jest bardzo ważny, ale niestety często pomijany – mowa tutaj o generalizacji komendy, czyli pokazaniu psu, że należy ją wykonać nie tylko w domu, w warunkach szkoleniowych, ale zawsze i wszędzie, niezależnie od ilości bodźców rozpraszających. Gdy już mamy pewność, że pies wie, co mamy na myśli i przyjmuje pozycję siedzącą, kiedy wypowiemy komendę „siad“, wykunując komendę nawet bez nagrody w postaci smakołyka, możemy powoli dokładać różnego rodzaju utrudnienia. 

Początkowo niech to będą różne miejsca o coraz wyższym poziomie trudności – hałasu i rozpraszaczy. Najpierw np. inne pomieszczenie w domu, później ogród, spokojne miejsce niedaleko domu, itd. – zwiększamy trudność stopniowo. Następnie możemy wprowadzić np. coraz większy dystans (najpierw wydajemy komendę stojąc tuż przy psie, później stojąc w odległości jednego kroku, dwóch, pięciu, itd.). Kolejnym krokiem może być praca nad kryterium czasu, przez jaki pies będzie wykonywał komendę – tutaj przydaje się znajomość wspomnianej już wyżej komendy zwalniającej. 
 
Istotne jest, aby nie wprowadzać tych wszystkich zmian naraz, ale stopniowo, aby pies miał szansę się do nich przystosować. Gdy podstawa jest już opanowana i pies potrafi poprawnie wykonać komendę bez względu na miejsce i czas, możemy pracować poza sesjami, wykonując ćwiczenie spontanicznie, w różnych codziennych sytuacjach.