Aktualności :

Quiz: jaka rasa kota jest dla Ciebie?

Reklama

Jak nauczyć psa aportować?

Aportowanie psa advice
© Shutterstock

Aportowanie często kojarzone jest z podstawową zabawą, jaką opiekunowie mogą proponować swoim psom. Okazuje się jednak, że to coś więcej niż rzucanie patyka lub piłki i oczekiwanie, aż pies posłusznie przyniesie przedmiot – to komendy, nauka posłuszeństwa, nić porozumienia oraz współpracy między psem i człowiekiem. Osoby zastanawiające się, jak nauczyć psa aportować, powinny najpierw zwrócić uwagę na indywidualne predyspozycje psa, a także jego skłonności wynikające z przynależności do konkretnej rasy. Czy nauka aportowania jest dla każdego? Jak ją rozpocząć, by zainteresować psa? Jak sprawdzić, czy pies poradzi sobie z nową umiejętnością? Podpowiadamy.

Przez Małgorzata Lipska

Jak zacząć naukę aportowania?

Jak nauczyć psa aportować? Nauka aportowania powinna rozpocząć się od postawienia sobie kilku prostych pytań. Czy pies lubi aportować? Czy taki rodzaj aktywności jest dla niego odpowiedni? Najważniejsze, by opiekun nie starał się za wszelką cenę zmuszać psa do aportowania, jeśli ten nie ma na to ochoty. Warto zdać sobie sprawę z tego, że nie każdy psiak ma aportowanie w swoim naturalnym repertuarze zachowań.

Rasy, które aportując, czują się doskonale i wydają się do tego stworzone to m.in. psy myśliwskie, ale też niektóre psy pasterskie i retrievery. Inne nie tylko mogą czuć się z tym niekomfortowo, ale i nie mieć chęci do tego typu zabawy. Do ras, które nie czerpią przyjemności z aportowania zalicza się rasy brachycefaliczne, czyli te z krótką kufą. To psy, które nie przepadają za nadmierną aktywnością fizyczną, ponieważ z racji swojej budowy dość szybko się męczą. Mowa m.in. o bokserach, mopsach czy buldogach. W wymienionych przypadkach dodatkowym utrudnieniem może być fakt, że krótki pysk uniemożliwia komfortowe chwytanie zabawki lub zdobyczy.

Innym czynnikiem, który może warunkować zdolność psa do nauki aportowania jest zdrowie fizyczne i psychiczne. Oczywiste jest, że psu cierpiącemu na kontuzję aparatu ruchu powinno się zapewnić rozrywki innego rodzaju. Nauka aportowania może sprawić problemy, jeśli pies ma np. problemy z koncentracją lub jest nadpobudliwy. W tym przypadku należy bardzo uważać i zadbać o bezpieczeństwo pupila podczas spaceru, ponieważ może łatwo się rozproszyć i rozpocząć pogoń za zauważonym nieopodal szybko poruszającym się przedmiotem, zwierzęciem lub dzieckiem.

Zastanawiając się, jak nauczyć psa aportowania, warto zwrócić też uwagę na historię tej zabawy. Aportowanie było dawniej (a w kręgach myśliwskich wciąż jest) wykorzystywane podczas polowań. Pies, który potrafił przynieść upolowaną zwierzynę lub polować samodzielnie, uważany był za towarzysza na wagę złota.  

Jak nauczyć psa przynosić aport?

pies aportujeShutterstock

Jak nauczyć psa aportować, jeśli ustalimy już, że jest to rozrywka odpowiednia dla jego rasy, a stan zdrowia pozwala, aby się nią zająć? Przede wszystkim należy wybrać bezpieczne miejsce do nauki – najlepiej, by było to miejsce, w którym psa nie będzie nic rozpraszać i będzie mógł w pełni skupić się na nauce nowych umiejętności. Początkowo może to być nawet pomieszczenie w domu, a w kolejnych etapów zacisze ogrodu czy łąka. Ważne, by przerywać zabawę, kiedy na horyzoncie pojawi się inny pies.

Nie bez znaczenia jest też odpowiednie przygotowanie psa do aktywności fizycznej – nauka aportowania pochłania mnóstwo energii! Zacznijmy więc od truchtu, a w trakcie zabawy róbmy przerwy – wszystko po to, by pupil miał moment na odsapnięcie i wyrównanie oddechu oraz akcji serca. Nadmierny wysiłek bez przygotowania może naprawdę mu zaszkodzić.

Przejdźmy do aportowania – kiedy zwierzę jest już rozgrzane, można działać dalej. Warto wyposażyć się w ulubione smakołyki psa, a także dwie takie same zabawki. Świetnie sprawdzają się piłeczki, ale jeśli pies woli inny kształt zabawek, lepiej zdecydować się na ten, który jest atrakcyjny dla niego. Najważniejsza część, która pomoże skupić uwagę zwierzęcia na przedmiotach to wzbudzenie zainteresowania zabawką. Taki efekt można uzyskać, pokazując psu zabawkę, machając nią i uciekając przed psem – dzięki temu zrozumie on, że chcemy, by zaczął na zabawkę „polować”.

Gdy pies zainteresuje się i zauważymy, że nabrał chęci do zabawy, rzucamy przedmiot, a gdy po niego podbiegnie, wołamy go, by przyniósł zabawkę. Jednocześnie pokazujemy, że w dłoni trzymamy drugi taki sam przedmiot. Kiedy pupil przyniesie piłkę czy inną zabawkę i wypuści ją z pyska, zabieramy ją i rzucamy mu drugą.

Kolejny krok to przekonanie psa, by następnym razem oddał piłeczkę do ręki. Jak to zrobić? W ten sam sposób. Kiedy pies złapie piłkę i przyniesie ją, pokazujemy drugą, jednocześnie nadstawiając dłoń. Po tym, jak pies odda zabawkę, rzucamy kolejny raz. W momencie, gdy zwierzę oddaje piłkę bezpośrednio do ręki, nagradzamy go smakołykiem – to pomoże w utrwaleniu zachowania. Sprawi też, że zabawa będzie się psu dobrze kojarzyć. Ostatni krok to dodanie komendy „aport!” podczas rzucania przedmiotem.

Nauka aportowania nie powinna mieć charakteru przymusu – ważny jest komfort psa, dlatego oprócz przygotowania zwierzęcia przed rozpoczęciem nauki, pamiętaj także o przerwach w trakcie treningu. Nie bez znaczenia jest rozluźnienie po zabawie – spokojny spacer pozwoli uspokoić emocje i rozciągnąć mięśnie, a tym samym zapobiegnie powstaniu zakwasów u psa. Podczas zabawy bacznie przypatruj się psiakowi – być może aportowanie wcale nie jest dla niego korzystne?

Jeśli zauważysz, że nadmiernie się ekscytuje lub zaczął być agresywny w stosunku do biegnących dzieci, jadących rowerów lub ptaków, które widuje na spacerze, to znak, że aportowanie wpływa na pupila zbyt stymulująco i być może lepszym rozwiązaniem będzie zaproponowanie psu innego rodzaju rozrywki, która wymaga „statycznego” skupienia, np. nauka posłuszeństwa lub tropienia.