Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Czy koty widzą duchy?

Czy koty widzą duchy? advice
© zdjęcie

Zdarza się, i to wcale nie tak rzadko, że nasi mruczący pupile zamierają w bezruchu, intensywnie się w coś wpatrując. Albo wodzą za czymś oczyma. Tak, jakby dostrzegały coś, co dla nas jest niewidoczne. Wielu ludzi wierzy, iż w takich chwilach koty widzą duchy. Czy tak jest rzeczywiście?

Przez Jacek P. Narożniak

Koty, stworzenia magiczne

Nie można zaprzeczyć, że koty są niezwykłymi stworzeniami. Wie to każdy ich opiekun.

Od wieków zwierzęta te uważane są za magiczne. Ma to między innymi związek z ich zachowaniem. Koty prowadzą głównie nocne życie i potrafią poruszać się bezszelestnie. Już samo to dla wielu przesądnych ludzi wystarczyło, by powiązać mruczące futrzaki z siłami ciemności. A jeśli doliczyć do tego fakt, że źrenice kocich oczu zmieniają kształt niczym księżyc...

Koty zdają się wykazywać wiele paranormalnych zdolności. Mówi się, że potrafią wyczuwać choroby u ludzi, rozpoznawać to, że kobieta jest w ciąży, przewidywać powrót swoich opiekunów i tak dalej. Uważa się też, że nasi pupile mają kontakt z „drugą stroną”. Czy jest to prawdą? Czy koty widzą duchy?

Czy duchy w ogóle istnieją?

Zacznijmy od najważniejszej kwestii: czy duchy w ogóle istnieją? Jak bowiem zwierzęta mają widzieć coś, czego nie ma? I tu pojawia się pewien problem, ponieważ do tej pory nikt tak w naukowy sposób nie udowodnił istnienia duchów. Wszystkie prowadzone badania na ten temat mają nadal charakter paranaukowy.

Wielu ludzi wierzy to, że duchy są rzeczywistością; że po śmierci niektórzy ludzie pozostają na tym ziemi, uwięzieni między światem żywych i umarłych. Osobiście jednak od paranauki wolę naukę. W naukowy sposób staram się więc wytłumaczyć również widzenie duchów przez koty.

Uważam, iż rzekome duchy, które wyczuwają nasi pupile, w rzeczywistości nie są bytami nadprzyrodzonymi, a normalnymi fizycznymi zjawiskami. Dźwiękami, zapachami czy obrazami, które rejestrują bardzo wrażliwe kocie zmysły.

Koci wzrok, ludzi funkcjonujący inaczej niż u ludzi

oczy kota
Koty doskonale widzą w półmroku, ale słabo odróżniają barwy. ©Shutterstock

Prawda jest taka, że koty mogą widzieć coś, czego my nie dostrzegamy, choć niekonieczne tym czymś są duchy. Dzieje się tak dlatego, iż kocie oczy mają nieco inna budowę niż ludzkie.

Charakterystyczną cechą oczu u kotów jest to, że w ich siatkówce znajduje się dużo więcej pręcików niż czopków. Pręciki to komórki czuciowe, które są wrażliwe na natężenie światła i pozwalają na widzenie czarno-białe. Czopki natomiast są komórkami czuciowymi, dzięki którym możliwe jest widzenie kolorów. Taka budowa siatkówki sprawia, że koty doskonale widzą w półmroku, ale słabo odróżniają barwy.

Kiedyś uważano, że nasi czworonożni przyjaciele w ogóle nie dostrzegają kolorów. Obecnie wiemy, że widzą je, choć nie w takim samym zakresie, jak ludzie. To znaczy, że niektórych kolorów, które my widzimy. koty nie rozróżniają, ale za to dostrzegają inne.

Dla naszych rozważań znaczenie ma zwłaszcza to, że prawdopodobnie kocie oczy są wrażliwe na promieniowanie ultrafioletowe, którego ludzkie oczy nie rejestrują. A jak zapewne wiecie, w świetle ultrafioletowym świat wygląda zupełnie inaczej.

Możliwym jest zatem to, że na ścianach naszego mieszkania kot widzi czasami plamki i smugi, których my nie dostrzegamy. Intrygują go, więc się im przygląda, a czasami na nie poluje.

Doskonały słuch u kota

Dla nocnego łowcy, jakim jest kot, jest to bardzo ważny zmysł. Pomaga bowiem zlokalizować w ciemnościach zdobycz. Zwierzę jest wstanie usłyszeć ciche popiskiwanie gryzoni, na które poluje, i ustalić z jakiego kierunku one dobiegają.

Zakres słyszalności fal dźwiękowych jest u kotów znacznie większy niż u nas. Najwyższa częstotliwość odbierana przez ludzi to 20 000 Hz, podczas gdy uszy naszych mruczących podopiecznych rejestrują dźwięki o częstotliwości do 30 000 Hz.

Oznacza to, że koty słyszą ultradźwięki, których my nie słyszymy. I tym właśnie możemy również wytłumaczyć rzekome widzenie duchów przez te czworonogi.

Źródeł ultradźwięków jest wiele. Mogą one powstawać w ruchach, w których płynie woda, w kablach elektrycznych, w urządzeniach gospodarczych i tak dalej. Oczywiście wydaje je też wiele zwierząt, np. nietoperze. Źródło wysokich dźwięków może znajdować się w naszym mieszkaniu albo u któregoś z sąsiadów.

Ten zakres fal dźwiękowych jest dla kotów bardzo intrygujący, ponieważ odpowiada częstotliwości dźwięków wydawanych przez gryzonie. Dlatego kot, gdy je usłyszy, stara się znaleźć ich źródło. Zwraca więc ku nim małżowiny uszne i intensywnie wpatruje się w miejsce, z którego dobiegają.

Nam, którzy nie odbierają ultradźwięków, zachowanie pupila może wydawać się co najmniej niezrozumiałe. Myślimy, że widzi coś, czego my nie dostrzegamy. A co jest niewidzialne? Oczywiście duchy.

Bardzo czuły węch u kotów

Koty mają również bardziej wrażliwy od nas zmysł węchu. Trudno nam nawet wyobrazić sobie świat zapachów, dostępny naszemu pupilowi.

Możliwym jest zatem to, że za rzekome widzenie duchów przez koty odpowiedzialny jest również ich czuły nos. Zwierzak nagle wyczuwa jakiś intrygujący zapach, szuka więc jego źródła. My zaś sądzimy, że zobaczył ducha.

Czy koty widzą duchy?

Wiem, że koty są niezwykłymi zwierzętami, ale nie wierzę w to, iż widzą duchy. Opisywane sytuacje, w których rzekomo ma to miejsce z pewnością da się racjonalnie wytłumaczyć, na przykład o wiele czulszymi od ludzkich zmysłami.

Fakt, że codziennie, o stałej porze kot wpatruje się w to samo miejsce na ścianie nie oznacza, iż wtedy pojawia się tam duch. Bardziej prawdopodobnym jest, że o tej porze sąsiad bierze prysznic, a nasz zwierzak słyszy szum wody. Albo padające o tej porze dnia światło ujawnia intrygujące go wzory na ścianie.

Czasami niezwykłe, powtarzające się zachowania mogą być po prostu swoistym rytuałem, którego zwierzę przestrzega. Takie nawyki i my posiadamy, na przykład wykonując te same czynności przy parzeniu i piciu porannej kawy.

Niestety bywa i tak, że za rzekome widzenie duchów przez koty odpowiedzialne są negatywne zamiany zachodzące w mózgu. Być może to guz mózgu, który uciska tkankę nerwową. Jeśli więc nasz pupil zaczyna dziwnie się zachowywać, zabierzmy go do lekarza weterynarii.