Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Czy koty płaczą? Co oznaczają kocie łzy?

kocie łzy advice
© Zdjęcie

Płacz kojarzy nam się głównie ze smutkiem, choć nierzadko płaczemy ze szczęścia. Niemowlęta płaczą zaś po to, by zwrócić na siebie uwagę rodziców. Jest to więc dla nas jeden ze sposobów wyrażania silnych emocji: bólu, wzruszenia, strachu i samotności. Ale czy tylko dla nas? Czy przedstawiciele innych gatunków, takich jak nasi domowi pupile, też wyrażają uczucia w podobny sposób? Czy koty płaczą? A jeśli tak, to z jakich powodów?

Przez Jacek P. Narożniak,

Czy koty płaczą?

Podobnie jak ludzie, koty posiadają gruczoły łzowe. Ich wydzielina, zwana potocznie łzami, pełni bardzo ważne funkcje. Przede wszystkim nawilża oczy, by nie wysychały na powietrzu. Regularnie przemywając powierzchnie spojówek, łzy usuwają też z nich wszelkie zanieczyszczenia, które mogłyby podrażnić lub nawet uszkodzić gałkę oczną. Wydzielina gruczołów łzowych tworzy ponadto warstwę ochronną, dzięki której zmniejsza się ryzyko zakażeń bakteryjnych i wirusowych.

Czym jest płacz kota? Łzy wytwarzane są cały czas, ale zwykle w niewielkich ilościach. Zdarza się jednak, iż produkcja łez staje się znacznie bardziej intensywna niż normalnie. I to właśnie nazywamy płaczem.

A zatem na pytanie o to, czy koty płaczą, możemy odpowiedzieć jednoznacznie: płaczą! Czy jednak z tych samych powodów, co ludzie?

Dlaczego i kiedy koty płaczą?

W przeciwieństwie do ludzi – cieknące kocie łzy nie są wyrażem przeżywanych emocji. Ani smutku, ani radości. Sygnalizują natomiast mniej lub bardziej poważne problemy ze zdrowiem. Musimy mieć tego świadomość!

Łzawienie jest na przykład jednym ze skutków mechanicznego podrażnienia oczu przez pyły, ziarenka piasku i inne drobne zanieczyszczenia. Doprowadzić do tego mogą również urazy spowodowane uderzeniem, zadrapaniem czy zatarciem.

Takie fizyczne urazy mogą być zródłem poważniejszych kłopotów, ponieważ sprzyjają zakażeniu chorobotwórczymi bakteriami i wirusami. Stąd właśnie wzmożona produkcja łez. Ich rolą jest przecież spłukiwanie szkodliwych mikrobów, gromadzących na powierzchni rogówki. W ten sposób organizm broni się przed chorobami, nie zawsze niestety skutecznie.

Przy zapaleniu spojówek kocie łzy mają postać ropnej wydzieliny. Innymi objawami tego schorzenia są jeszcze: opuchnięcie powiek, brak apetytu, apatia i podwyższona temperatura. Podobne symptomy występują przy innych chorobach zakaźnych, takich jak koci katar (najlepszym sposobem walki z nimi są szczepienia profilaktyczne). Nadmierna produkcja łez bywa także jednym z objawów alergii, na którą cierpi spory odsetek czworonożnych pupili. Łzawienie więc może towarzyszyć nie tylko schorzeniom oczu, ale również niektórym chorobom ogólnoustrojowym.

U przedstawicieli takich kocich ras, jak persy i egzotyki, nadmierne łzawienie związane jest ze specyficzną budową czaszki. Te koty płaczą, ponieważ mają bardzo krótkie kanaliki łzowe, co spowodowane jest skrajnym spłaszczeniem ich pyszczków. Miękkie waciki i preparaty do wycierania i przemywania kocich oczu muszą zatem znaleźć się w podręcznej apteczce każdego opiekuna tych futrzaków.

W jaki sposób koty okazują smutek?

Skoro kot płacze łzami nie dlatego, że czuje smutek, strach czy ból, to w jaki sposób uzewnętrznia wszystkie te emocje?

Przede wszystkim postawą i mimiką. My też to robimy, ale nasze i kocie zachowania różnią się od siebie. Zwierzę nie może na przykład „ułożyć ust w podkówkę”, ale potrafi wiele wyrazić swoimi uszami. Przygnębiony futrzak rozkłada uszy lekko na boki, często przymykając lub zamykając oczy. Lęk z kolei objawiać się może kładzeniem uszu na głowie i rozszerzonymi źrenicami.

Ogólnie jednak koty nie mają zbyt dobrze rozwiniętej mimiki, w porównaniu na przykład z psami. Mimo tego, spostrzegawczy właściciel, który dobrze zna swojego zwierzaka nauczy się poprawnie odczytywać jego nastrój z wyrazu pyszczka.

Kocie emocje możemy rozpoznać również po zachowaniu. Smutny kot jest apatyczny i ospały, unika bliskiego kontaktu z ludźmi, nierzadko chowając po kątach. Zdarzają się też zaburzenia łaknienia – zwierzak traci apetyt. W przypadkach bardzo silnej depresji zmiany zachowania mogą być tak wyraźne, że nawet niezbyt doświadczony opiekun zauważy, że z jego pupilem dzieje się coś niedobrego.

A wokalizacja? Owszem tej również nasze zwierzaki używają, by wyrazić swoje cierpienie. Wszystkie chyba ssaki posiadają swój krzyk rozpaczy. Najczęściej możemy go usłyszeć u młodych osobników, które używają go do przywołania matki. Osamotniony kociak „płacze” dopóty, dopóki nie zjawi się rodzicielka. A jeśli ta nie wraca, będzie płakał aż do całkowitego wyczerpania – dla niego bowiem odnalezienie matki jest kwestią życia i śmierci.

Pewną ciekawostką jest to, że dorosłe futrzaki używają podobnych dźwięków w kontaktach ze swoimi ludzkimi opiekunami. Koty „płaczą”, by coś od nas uzyskać – najczęściej jedzenie, ale też pieszczoty, zabawki itd. Ogólnie mówiąc chcą zwrócić na siebie uwagę ludzi.

Płaczliwe miauczenie jest u nich zatem bardziej wyrazem osamotnienia, przerażenia, wołaniem o pomoc oraz prośbą o zainteresowanie i opiekę. Swój koci smutek nasi pupile raczej przeżywają w ciszy, ewentualnie... mrucząc! Tak, mruczenie nie zawsze jest oznaką zadowolenia! Może również towarzyszyć negatywnym emocjom.

Podsumowując, koty płaczą łzami nie dlatego, że są smutne. Kocie łzy oznaczają problemy ze zdrowiem, i to czasami bardzo poważne. Musimy o tym pamiętać! Nasi pupile uzewnętrzniają swoje przygnębienie przede wszystkim wyrazem pyszczka i zachowaniem.