Zadaj pytanie na forum Wamiz

Reklama

Depresja u kota: jakie są objawy i jak wygląda leczenie?

depresja u kota
© Zdjęcie

Depresja u kota? Już u ludzi choroba ta ciągle wzbudza kontrowersje, a co dopiero u zwierząt – niektórzy ludzie nie wierzą nawet w jej istnienie! A jednak lekarze weterynarii coraz częściej również u naszych domowych pupili diagnozują schorzenie podobne do ludzkiej depresji. I niestety statystycznie częściej cierpią z jej powodu koty niż psy. Jest to zjawisko niepokojące, które powinno dać do nam, kociarzom, do myślenia. Czym jest kocia depresja? Jakie są jej objawy? I jak pomóc kotu z depresją?

Przez Jacek P. Narożniak

aktualizacja dnia 29.03.2021, 18:28

Czym jest depresja u kota?

Depresja u ludzi jest bardzo poważnym zaburzeniem emocjonalnym, objawiającym się między innymi głębokim przygnębieniem, biernością, apatią oraz brakiem wiary w siebie. Stanom depresyjnym u ludzi towarzyszą również takie objawy somatyczne, jak brak apetytu oraz zaburzenia snu.

W potocznym znaczeniu słowa „depresja” używa się na określenie różnych spadków nastroju, które nierzadko jednak tak naprawdę z prawdziwą depresją nie mają nic wspólnego. W przypadku kotów mamy do czynienia właśnie z tego typu „stanami depresyjnymi”, polegającymi na znacznym pogorszeniu samopoczucia zwierzęcia, i właśnie w takim rozumieniu będziemy używać słowo „depresja” w dalszej części tego artykułu.

Bądź co bądź psychika naszych czworonożnych przyjaciół różni się od naszej, dlatego też kocia depresja z pewnością nie jest dokładnie tym samym, co jej ludzki odpowiednik. Koty nie miewają myśli samobójczych i nie cierpią z powodu braku wiary w siebie. Wiele jednak objawów zaburzeń depresyjnych u naszych pupili bardzo przypomina te, które dręczą ich dwunożnych przyjaciół, np. apatia.

Jak rozpoznać depresję u kota?

Typowym objawem stanów depresyjnych u kotów jest apatia. Futrzaki przejawiają niechęć do jakiejkolwiek aktywności fizycznej, dużo śpią i często chowają się w swoich kryjówkach. Wydają się też bardzo smutne. Ponadto na ogół unikają na ogół kontaktu z ludźmi, nie reagując na jego wołania. Nie nawiązują też relacji z innymi zwierzętami, jeśli takie z nimi żyją pod jednym dachem, a jeśli już, to spotkania te nie przebiegają w przyjaznej atmosferze.

Kot w depresji staje się jeszcze nienaturalnie nerwowy. Jest rozdrażniony, a czasami bywa nawet agresywny. Czasami dochodzą do tego zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, takie jak autoagresja czy głośne miauczenie, zwłaszcza w nocy. Zwierzakom zdarza się też oddawać mocz i załatwiać się poza kuwetą oraz niszczyć różne rzeczy, co nie jest przejawem złośliwości, ale wyrazem przeżywanego stresu.

Załamany kot nierzadko przejawia zaburzenia łaknienia. Najczęściej traci apetyt, nie chcąc jeść nawet swoich ulubionych dań. Ciekawe, że dla wielu opiekunów właśnie ten symptom wydaje się najbardziej niepokojący – zapewne dlatego, że dobry apetyt bywa utożsamiany ze zdrowiem. I prawdę mówiąc, mamy duże podstawy do niepokoju, gdyż długotrwała głodówka skutkuje u naszych pupili nieodwracalnym uszkodzeniem wątroby.

Depresja u kota objawia się ponadto pogorszeniem jakości okrywy włosowej i w ogóle wyglądu. Zwierzęta stają się również bardziej podatne na choroby somatyczne, w w szczególności schorzenia układu moczowego.

Kiedy kot może popaść w depresje?

U ludzi wyróżnia się dwa główne rodzaje czynników sprzyjających depresji: endogenne (wewnętrzne) i egzogenne (zewnętrze). W pierwszym przypadku mówi się o zaburzeniach w funkcjonowaniu mózgu uwarunkowanych biologicznie, między innymi genetycznie. W drugim zaś mamy do czynienia z wpływem silnie stresujących wydarzeń, takich jak śmierć bardzo bliskiej osoby. A jak to wygląda w przypadku kotów?

Jako jedną z przyczyn kociej depresji wymienia się zaburzenia w wydzielaniu melatoniny. Jest to hormon, zwany czasem „hormonem snu”, produkowany przez szyszynkę, który reguluje procesy snu oraz czuwania i ma wpływ na zachowanie. Istnieją przesłanki wskazujące na to, że podawanie melatoniny kotom łagodzi u nich stany lękowe [Rafał Zań, Zbigniew Roliński, Cezary Kowalski, Artur Burmańczuk, Bożena Polska: Właściwości biologiczne melatoniny i jej zastosowania kliniczne u zwierząt. Życie Weterynaryjne, nr.86(3), 2011.]

Wydzielanie melatoniny zależne jest od ilości światła – im jest go więcej, tym mniej tego hormonu się wydziela i na odwrót.

W zależności natomiast od tego, jakie czynniki zewnętrzne wywołują u kota zaburzenia depresyjne, możemy mówić o depresji ostrej oraz depresji przewlekłej. Depresja ostra pojawia się natychmiast lub krótko po jakimś traumatycznym wydarzeniu. Rozwinąć się może na przykład:

– u kotów, które przeżywają śmierć opiekuna bądź zwierzęcego towarzysza, z którym były blisko związane,
– u kotki, która utraciła cały miot zaraz po porodzie,
– w przypadku nagłego, ostrego pogorszenia się stanu zdrowia kota,
– u kotów, którym bardzo dokuczają dodatkowe zabiegi wykonywane po dokonanej już operacji czy innym zabiegu medycznym – przykładem jest tu tzw. „depresja kubraczkowa”. W tym wypadku zaprzestanie zabiegów czy zdjęcie ubranka pooperacyjnego przywraca kotu komfort psychiczny.

Depresja przewlekła jest bardziej podstępna i trudniejsza do szybkiego zdiagnozowania – rozwija się powoli, pod wpływem długotrwałego stresu wywołanego zmianami w środowisku bytowania czy konfliktami społecznymi między poszczególnymi członkami kociej grupy (w domu z wieloma kotami).

Do czynników, które mogą wpłynąć na rozwój przewlekłej formy depresji należą więc:

– konflikt z innym kotem (nie musi być wcale głośny i łatwy do zauważenia od razu),
– przeprowadzka bez elementów aklimatyzacji zwierzęcia przez opiekuna (znajome przedmioty, krótkie wizyty w nowym miejscu, feromonoterapia),
– brak swobodnego dostępu do zasobów (pokarm, woda, kuweta, człowiek),
– długotrwałe narażenie kota na intensywne bodźce – może to być ciągły hałas, ale także kontakt z małym dzieckiem, od którego kot nie ma szansy uciec i ukryć się w spokojnym miejscu,
– niekiedy – brak bodźców, stymulacji, które w normalnych warunkach stymulują umysł,
– drastyczne zmiany w otoczeniu (np. bardzo dokładne sprzątanie, które usunie większość znaczników feromonowych, które kot naniósł policzkami na obiekty, całkowita wymiana umeblowania itp.).

Jak leczyć kocią depresję?

Bez względu na przyczyny, depresja u kota musi być leczona, co jednak wcale nie jest prostym zadaniem. Wymaga to dużego zaangażowania opiekuna i w większości przypadków pomocy specjalistów, czyli lekarza weterynarii oraz behawiorysty.

Pierwsze od czego należy zacząć, to ustalenie przyczyn stanów depresyjnych u naszego pupila, co również nie zawsze jest łatwe. Warto jednak podjąć wszelkich starań, ponieważ usunięcie przyczyny problemów jest dużym krokiem w kierunku poprawy zdrowia psychicznego zwierzaka.

Załamany kot potrzebuje dużo uwagi, dlatego powinniśmy poświęcać naszemu pupilowi więcej czasu niż dotychczas. Naszym zadaniem jest między innymi dostarczanie futrzakowi zajęcia i stymulowanie do aktywności fizycznej, by wyrwać go z marazmu.

Próbujmy więc zachęcać go do zabawy z nami – bardzo przydatne są tzw. kocie wędki, czyli kijki ze sznurkiem oraz zabawką lub piórkami na końcu tego sznurka. Te z piórkami są najbardziej godne polecenia, ponieważ kotom zwykle trudno im się oprzeć.

Postarajmy się dostarczać naszemu mruczącemu przyjacielowi jak największą liczbę różnorodnych bodźców. Można to zrobić między innymi urozmaicając jego otoczenie. Warto na przykład zainwestować w duży, wysoki drapak, z półkami do leżenia i budkami do chowania. Półki możemy umocować również na ścianach, a na kaloryferach powiesić kocie hamaki.

Jeśli to możliwe, udostępnijmy też naszemu podopiecznemu balkon – oczywiście po uprzednim zabezpieczeniu go siatką. Kot będzie miał wspaniałą zabawę, mogąc obserwować ludzi, psy i inne zwierzęta przechodzące pod balkonem. Najwięcej rozrywki dostarczy mu oczywiście możliwość obserwacji przelatujących ptaków. Nawet zwykłych gołębi.

Na balkonie zainstalujmy oczywiście półki będące miejscami do leżenia oraz punktami obserwacyjnymi. Otwarty balkon dostarcza zwierzęciu również innych bodźców w różnorodnych postaci zapachów i dźwięków.

Jeżeli to możliwe, warto zafundować kociakowi... akwarium! Nasze mruczące czworonogi uwielbiają obserwować rybki. Mogą to robić godzinami. Pokrywa od akwarium jest również wspaniałym miejsce dla futrzaków do leżenia, dlatego zakupmy jak najbardziej płaski i wytrzymały model.

W leczeniu kociej depresji pomóc nam mogą jeszcze specjalne preparaty, którymi spryskuje się wnętrze mieszkania. Przypominają one zapachem kocie feromony, którymi zwierzak oznacza swój rewir. Chodzi o substancje zapachowe wydzielanie przez gruczoły znajdujące się na policzkach i u nasady ogona. Ich zapach nie jest wyczuwalny dla ludzi, ale pełni ważną rolę w życiu naszych futrzaków, działając na nie uspakajające. Pamiętajmy jednak, że skutki ich działania widoczne są dopiero po dłuższym czasie stosowania.

Pomocne mogą być również specjalne leki antydepresyjne dla kotów. Ich podawanie to jednak ostateczność. Pamiętajmy również o tym, by nie aplikować pupilowi żadnych preparatów bez konsultacji z lekarzem weterynarii. Koty bowiem reagują na leki inaczej niż ludzie – niektóre środki mogą im bardzo, ale to bardzo zaszkodzić!