Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Kocie miauczenie – czyli co chce Ci powiedzieć Twój kot

kot miauczy advice
© Shutterstock


Dźwięczne „miau” w różnych intonacjach, złożeniach i natężeniach to odgłos nierozłącznie kojarzony z kocią mową. Nie każdy jednak wie, że ów szeroki repertuar dźwięków koty stworzyły głównie dla nas. Kot potrafi wyrażać mnóstwo komunikatów, różnicując swoje miauczenie w zależności od tego, co chce powiedzieć, oraz komu chce powiedzieć – potrafi bowiem odzywać się inaczej do poszczególnych domowników.

Oczywiście są koty gadatliwe oraz mruczki bardzo oszczędne w słowach – podobnie jak ludzie. Większość kotów posiada jednak pewien repertuar miauków, którego używa w wybranych sytuacjach. Przyjrzyjmy się miauczeniu kota bliżej i nauczmy się rozpoznawać, co chce nam przekazać nasz pupil.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Jak porozumieć się z człowiekiem? Ewolucja kociej mowy

Czy ktoś kiedyś widział dwa koty porozumiewające się miauczeniem? No właśnie – we wzajemnej komunikacji dorosłe koty mogą wydawać przeróżne dźwięki, w tym jęki, przyjazne lub gardłowe pomruki, demonstracyjne wrzaski… Nie mówiąc już o sygnałach zapachowych i złożonej mowie ciała, w której rolę komunikacyjną odgrywa niemal wszystko – od wibrysów po ogon.

Brakuje jedynie tego najbardziej charakterystycznego dla kotów dźwięku – „miau”. Jeśli chodzi o komunikację wewnątrzgatunkową, miauczeniem posługują się jedynie kocięta. Mały kotek miauczy, aby przywołać matkę, zwrócić na siebie jej uwagę, poinformować o swoich potrzebach. Gdy kotka odchowa kociaki, przestaje reagować na ich miauczenie. Oznacza to tylko jedno – cały złożony repertuar miauków o różnej częstotliwości, tonacjach, natężeniu, koty wykształciły w celu komunikowania się z człowiekiem.

Koty miały na to całkiem sporo czasu – tysiące lat, które upłynęły od ich udomowienia. Co więcej, badania szwedzkich naukowców składające się na projekt „Meowsic” wykazały między innymi, iż to sami ludzie wzięli udział w ukształtowaniu się kociego miauczenia. Spośród oswojonych kotów wybierali bowiem te, których miauczenie „chwytało za serca” i pobudzało instynkt opiekuńczy.

Warto tu dodać, że przodkowie kotów domowych, czyli żbiki afrykańskie (koty nubijskie) nie mogą się poszczycić przyjemnym dla ludzkiego ucha repertuarem wokalnym. Tonacja ich miauków jest raczej niska, natomiast koty domowe wyraźnie weszły na wyższe rejestry – i to celowo. Co więcej, po dziś dzień koty wolno żyjące wokalizują w inny sposób niż koty pozostające blisko człowieka. Kot domowy używa dźwięków o wyższej częstotliwości, krótszych, bardziej naglących. Takich, które trudno zignorować. Tak więc już starożytni miłośnicy kotów selekcjonowali osobniki używające bardzo konkretnych tonacji w komunikowaniu się z gatunkiem Homo sapiens – człowiekiem rozumnym, który bezwiednie został w ten sposób owinięty wokół kociej łapki.

Kot-manipulator

kot miauczyShutterstock

Jak trafnie zauważyła Małgorzata Biegańska-Hendryk w artykule „Kocia komunikacja – jak czytać kocie sygnały, by uniknąć nieporozumień?” („Animal Expert”, nr 2/2018, s. 4–9), koty traktują nas tak, jakbyśmy również należeli do ich gatunku, tyle tylko, że w ich oczach jesteśmy lekko nierozgarnięci i reagujemy prawidłowo tylko na część sygnałów […]. Z punktu widzenia części zwierząt potrafi to być naprawdę irytujące. Kot komunikuje się bowiem z nami, używając podstawowego kociego języka, który wykorzystuje także przy porozumiewaniu się z innymi kotami. Wprowadził jednak dla nas szereg uproszczeń adaptując się w pewnym stopniu do naszego poziomu pojmowania jego komunikatów.

Kot wykorzystuje w komunikacji trzy typy sygnałów: wizualne, zapachowe i dźwiękowe. Sygnały wizualne to złożona mowa ciała, której podstawy powinien poznać każdy opiekun. Wśród sygnałów zapachowych wyróżniamy zarówno te doskonale wyczuwalne dla ludzkiego nosa (np. znaczenie moczem), jak i zupełnie niezauważalne, jak feromony. Z kolei wśród komunikatów dźwiękowych szczególną pozycję przypisać trzeba miauczeniu, dzięki któremu kot z biegiem lat… wytresował sobie człowieka.

Jak wspomniałam, koty domowe, pozostające w bliskiej relacji z człowiekiem, używają miauków o wyższej częstotliwości niż koty wolno żyjące, że nie wspomnę o dzikich kuzynach naszego kota. Nie bez przyczyny. Badania wykazały, że te szczególnie naglące, ekspresyjne miauki o silnym ładunku perswazyjnym mają podobną częstotliwość jak płacz małego dziecka. Człowiek natomiast ma ewolucyjnie zakodowaną reakcję na dziecięcy płacz. Koty, jako doskonali obserwatorzy, podpatrzyły tę zależność i zaczęły ją wykorzystywać. Właśnie przez to tak trudno odmówić przysmaku nawet najedzonemu, ale żałośnie miauczącemu kociemu manipulatorowi.

Koty wiedzą również, kiedy miauczenie na wysokich obrotach może przynieść spodziewane efekty, a kiedy lepiej wykorzystać mniej alarmujące tony. Podczas gdy w ciągu dnia miauki o wysokiej częstotliwości z powodzeniem mogą być wykorzystane w celu przypomnienia o pustej misce, wcześnie rano większość kotów (co nie oznacza, że wszystkie!) nie budzi swoich opiekunów tonem syreny alarmowej.

O tak newralgicznej porze, jak chociażby 5 rano, lepiej wykorzystać ciche miauki wymieszane z pomrukami o niskiej częstotliwości. Wiele zależy zresztą od tego, jak reagujemy na poszczególne prośby i żądania wyrażane przez kota – nie zauważamy często, że kot testuje nas i nasze odpowiedzi na wysyłane przez niego komunikaty. Jeśli po serii głośnych, natarczywych, nieznoszących sprzeciwu miauków otrzyma miskę z pokarmem – zapamięta tę zależność i będzie powtarzał sekwencje dźwiękowe wówczas, gdy zrobi się głodny. W razie ociągania się człowieka – kot może stać się bardziej natarczywy. Najpierw zacznie kłaść nacisk na pierwszą samogłoskę, następnie zaś zwiększy intensywność całego komunikatu.

Co zrobić, aby oduczyć kota tego miauczącego szantażu? Jedyną skuteczną metodą jest ignorowanie kota, gdy wrzaskiem domaga się karmienia, a karmienie wówczas, gdy nie wymusza tego sam kot. W tym wypadku sprawdzić się mogą ustalone pory karmienia – kot ma świetnie działający wewnętrzny zegar i o określonej porze będzie już czekał na posiłek. Wówczas karmienie zdeterminowane będzie czasowo i nie będzie skutkiem wymuszania pokarmu przez kota.

Co oznacza miauczenie kota?

Miauczenie oparte jest na standardowych brzmieniach samogłoskowych, wywodzących się z przenikliwego wołania kociąt kierowanego do matki. Jak wspomniałam, w komunikacji międzygatunkowej ten odgłos jest praktycznie nieużywany po usamodzielnieniu się kociaków, natomiast w komunikacji z człowiekiem jest pracowicie rozwijany – oczywiście w zależności od charakteru danego kota.

Dla kotów gadatliwych można by ułożyć pełen słownik zawierający miauki skomponowane w różnych sekwencjach, tonacjach, natężeniu i o różnej długości, oznaczające rozmaite informacje przekazywane przez kota. Do gadatliwych ras kotów należą m.in. koty syjamskie, tajskie, tonkińskie, jawajskie, balijskie, reksy czy koty bengalskie. Koty z natury milczące będą używać miauku wyłącznie w sytuacjach, w których jest to niezbędne (chociażby dla zaznaczenia, że cierpią). Kluczem do zrozumienia kota jest więc poznanie sposobu komunikowania się danego osobnika. W domu, w którym jest więcej kotów, osłuchany opiekun rozróżni też głosy poszczególnych pupili.

Nie wszystkie odgłosy wydawane przez kota jesteśmy w stanie usłyszeć. Niejeden opiekun zapewne widział kocię, albo i kota dorosłego, otwierającego pyszczek tak, jakby miał zamiauczeć, lecz „bezgłośnie”. Kot wówczas miauczy, lecz w ultradźwiękach. Kot potrafi emitować dźwięki o częstotliwościach mieszczących się w przedziale od 45 Hz do 64 000 Hz (młode koty potrafią usłyszeć dźwięki nawet i w wyższej częstotliwości niż ten próg). Człowiek natomiast jest w stanie usłyszeć dźwięki mieszczące się w zakresie od 20 Hz do 20 000 Hz. Dla porównania, górny zakres słyszalności dla psa to 40 000 Hz. 40 000 Hz to jednocześnie częstotliwość, której do komunikacji używają myszy.

Jak zinterpretować kocie miauczenie? Koty ułatwiają nam to zadanie. Podtekst „pilności” zaznaczany jest przez wspomniane wysokie częstotliwości miauków i ma miejsce najczęściej, gdy kot domaga się karmienia czy wyjścia (do ogrodu, na spacer). Ogólnie w zdecydowanej większości przypadków miauczenie kota ma na celu zwrócenie uwagi człowieka – podobnie jak mały kotek miauczy, aby przywołać matkę. W jakich więc sytuacjach kot będzie miauczał i kiedy jest to powód do niepokoju?

  • Miauczenie neutralne/przywołujące – są to zwykle krótkie miauknięcia powitalne; ich intensywność zależy od charakteru kota, a także często od tego, jak długo opiekun był nieobecny w domu. Neutralne miauknięcia różnego typu mogą także być formą odpowiedzi w trakcie interakcji z opiekunem (zapewne niejedna osoba zauważyła, że zwłaszcza gadatliwe koty odpowiadają opiekunowi, który do nich mówi – ba, czasem nawet dyskutują!).
  • Chęć zwrócenia na siebie uwagi (brak kontaktu, bodźców) – miauczenie może być jedną z form wykorzystywanych przez kota do zwrócenia uwagi opiekuna. Kot może informować, że chciałby się pobawić czy też potrzebuje kontaktu, głaskania – słowem, jest znudzony.
  • Prośba/żądanie nakarmienia – wspomniane wyżej miauki o wysokiej częstotliwości – naglące, intensywne, nie do zignorowania. Podobnie mogą miauczeć koty przyzwyczajone do wychodzenia na dwór i domagające się tego.
  • Skarga – niektóre koty mogą wydobywać z siebie głośne miauki w tonie skargi, które można określić jako jęki. Jeśli to zachowanie nie powtarza się regularnie, lecz jest incydentalne, może to być forma poskarżenia się na jakąś „karygodną” sytuację. Tak może miauczeć kot, który chce załatwić swe potrzeby fizjologiczne, ale napotkał np. brudną kuwetę.
  • Choroba – nadmierna wokalizacja (zwłaszcza dostrzeżona u kota, który do tej pory nie miauczał tak często i przeciągle) może być oznaką choroby. Wokalizują m.in. koty cierpiące na nadczynność tarczycy (zwróć uwagę, czy jednocześnie kot nie chudnie mimo apetytu i nie jest nadpobudliwy). Głośne miauczenie towarzyszyć może też chorobom nerek i dróg moczowych (wokalizacja spowodowana niemożnością załatwienia się, bólem przy oddawaniu moczu), zaparciu, napadom zespołu falującej skóry.
  • Ból – koty odczuwające ból o niskim natężeniu będą raczej ukrywały swoją słabość, mogą próbować też chować się w niedostępne miejsca. Jest to instynktowna reakcja, która na wolności uniemożliwiała większym zwierzętom skrzywdzenie kota w momencie, gdy nie mógł się bronić. Ból może wywołać u kota także mruczenie bólowe; możemy zauważyć również pozycję bólową (kot kuca i przenosi ciężar ciała na kończyny; przednie łapki na wysokości piersi, grzbiet wygięty w łuk, pyszczek napięty, oczy na wpół zamknięte lub zamknięte). Ból o silnym natężeniu kot jednak zasygnalizuje nawoływaniem pełnym cierpienia. Zwierzę może rozpaczliwie miauczeć m.in. przy schorzeniach dróg moczowych (np. zatkanie cewki przez kamień), schorzeniach kardiologicznych, a także w przypadku urazów mechanicznych, zranienia. Kot potrzebuje niezwłocznie pomocy lekarskiej!
  • Starość – podobnie jak ludzie, koty w bardzo słusznym wieku mogą cierpieć na demencję, a także inne choroby geriatryczne. Zmysły stają się mniej wyostrzone, kot może cierpieć na zaburzenia funkcji poznawczych, koordynacji, pamięci. Koci staruszkowie mogą wokalizować bez powodu.
  • Pogorszenie bądź utrata wzroku lub słuchu – koty mogą skarżyć się na znaczne pogorszenie sprawności swoich zmysłów. Kot, którego wzrok słabnie, może miauczeć zwłaszcza wtedy, gdy opiekuna nie ma w pobliżu. Kot głuchnący z kolei może wokalizować bardzo głośno po prostu dlatego, że sam siebie nie słyszy.
  • Nawoływanie partnera – to jeden z niewielu momentów, gdy dorosłe koty miauczą, czy raczej zawodzą, kierując komunikat do innych kotów. Nawoływania kotki w rui bywają niezwykle głośne, trudno je też pomylić z innymi miaukami, gdyż mają inną melodię. Nawoływać mogą także kocury, choć mniej intensywnie. Jeśli nie prowadzisz hodowli kotów rasowych i nie masz w planach przeznaczenia kota do rozrodu i zdobywania tytułów Championa (pamiętaj przy tym, że kastraty też mogą zdobywać laury na wystawach), umów się z lekarzem weterynarii na zabieg kastracji pupila.

Pamiętaj, aby nigdy nie karcić kota za miauczenie. Kot miauczy, aby przekazać Ci jakąś informację. Nie ignoruj tego – być może chce powiedzieć o swoich potrzebach, a może cierpi na jakieś schorzenie, którego jeszcze nie zauważyłeś? Jeśli kocie miauczenie ma na celu wymuszenie pokarmu, wybierz metodę ignorowania miauków i karmienia wówczas, gdy kot nie wokalizuje. Jeśli kot ma być niewychodzący, a miauczy, aby wypuścić go na dwór, musisz uzbroić się w cierpliwość i ignorować jego nalegania – albo pokusić się o zbudowanie woliery dla pupila bądź wychodzenie z nim na spacery (tu miej na uwadze, że przyzwyczajony do spacerów kot będzie się ich także domagał).

Przeczytaj także