Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Ciepłe uszy u kota – czy to oznacza, że jest chory?

uszy kota advice
© Shutterstock

Ciepłe uszy u kota. Czy jest to powód do niepokoju? Czasami możemy spotkać się ze stwierdzeniem, iż jest to objaw gorączki, a co za tym idzie choroby u naszych pupili. Opowieści takie nie są jednak poparte naukowymi dowodami. Czy ciepłe uszy u kota naprawdę oznaczają problemy ze zdrowiem? A może to całkowicie naturalne zjawisko?

Przez Jacek P. Narożniak,

Czy ciepłe uszy u kota oznaczają chorobę?

Każdy opiekun kota powinien umieć rozpoznać objawy choroby u swojego pupila. Nie musi wiedzieć, co mu dolega – bądź co bądź, nie jest lekarzem weterynarii i nie posiada specjalistycznej wiedzy medycznej – ale winien potrafić dostrzegać, kiedy jego futrzakowi coś dolega.

Nie zawsze jest to takie proste. Tym bardziej, iż w świadomości społecznej krąży mnóstwo mitów na temat zdrowia zwierząt, objawów chorób i sposobów ich leczenia. Te nieprawdziwe informacje powielane są również przez wiele mediów: prasę, telewizję, a ostatnio przez strony internetowe. Na przykład mit o ciepłych uszach u kota.

Tak jak gorący nos u psa, tak i gorące uszy u kota wcale nie muszą oznaczać choroby, wbrew obiegowej opinii! Dlaczego?

Zacznijmy od tego, iż normalna temperatura kociego ciała jest dużo wyższa od temperatury organizmu ludzkiego i wynosi średnio od 38,1 stopni Celsjusza do 39,2 stopni Celsjusza. Nic dziwnego, że w dotyku kocie uszy wydawać nam się mogą bardzo ciepłe, co od razu nasuwa nam myśl, że zwierzak ma gorączkę, a więc jest chory.

Co ciekawe jednak, skrajne punkty na kocim ciele – uszy, pyszczek, łapy, ogon oraz genitalia u kocurów, mają zwykle niższą temperaturę niż reszta ciała, ponieważ są najbardziej narażone na wychładzanie. Świetnie widać to w kamerze termowizyjnej, ale nie tylko...

Znane Wam zapewne, typowe umaszczenie kotów syjamskich, zwane umaszczeniem point lub po prostu umaszczeniem syjamskim, również podpowiada nam, które fragmenty kociego ciała są cieplejsze, a które chłodniejsze. Ekspresja genu warunkującego ten typ zabarwienia futra u kotów zależy bowiem od temperatury – przy niższej temperaturze kolor jest ciemniejszy, przy wyższej jaśniejszy. Dlatego uszy, pyszczek, łapy, ogon oraz genitalia u kocurów syjamskich są ciemniejsze niż korpus – mają bowiem niższą temperaturę.

Temperatura kocich uszu nie jest zresztą stała. Małżowiny uszne u naszych pupili są cienkie i mają stosunkowo spore rozmiary – jedne z największych posiadają wspomniane koty syjamskie oraz ich bliscy kuzyni, koty orientalne, koty balijskie i peterbaldy. Dlatego uszy szybko się nagrzewają lub wychładzają, zależnie od temperatury otoczenia. U futrzaka wylegującego się na słońcu w lecie, uszy będą bardzo gorące w dotyku, natomiast uszy zwierzaka powracającego z zimowego spaceru bardzo zimne.

W lecie kocie uszy stają się cieplejsze również dlatego, że wysoka temperatura powoduje rozszerzanie się naczyń krwionośnych, które się w nich znajdują. To zaś powoduje zwiększony napływ ciepłej krwi z ciała. Z kolei w zimie naczynia krwionośne się kurczą, a więc mniej ogrzanej krwi z ciała dociera do małżowin usznych.

A dzieje się tak dlatego, że uszy pomagają utrzymać temperaturę ciała zwierzęcia na optymalnym poziomie. Rozszerzenie się naczyń krwionośnych na dużej powierzchni małżowin usznych pomaga pozbyć się nadmiaru ciepła, gdy ciało zbyt odgrzewa się w upalnie dnie. Z kolei w mroźnych porach roku zwężenie naczyń krwionośnych w kocich uszach zmniejsza utratę ciepła.

Kiedy ciepłe uszy u kota powinny nas zaniepokoić?

Gorące uszy u kota nie muszą więc wcale oznaczać problemów ze zdrowiem. Nie zmienia to jednak faktu, iż wzrost ich temperatury może towarzyszyć chorobie kota. O tym, że tak jest faktycznie powiedzą nam jednak inne niepokojące objawy (po czym poznać, że kot jest chory, przeczytacie tutaj). Na co powinniśmy zwracać uwagę?

Wyraźnym symptomem choroby są zmiany w zachowaniu. Koty stają się osowiałe, mniej aktywne, często też unikają towarzystwa ludzi i innych zwierząt, czyli po prostu izolują się od otoczenia, co jest zupełnie normalne. Osobniki bardzo przywiązane do swoich opiekunów mogą jednak szukać u nich pociechy. Chore koty zazwyczaj cierpią też w milczeniu, choć zdarza się, iż płaczliwie miauczą, szczególnie gdy je coś boli.

Innymi objawami choroby są problemy z łaknieniem (brak apetytu) oraz zmniejszone lub zwiększone pragnienie. Zdarzają się też zaparcia bądź biegunki oraz wymioty. Powinniśmy również zwracać uwagę na wygląd skóry i sierści. Nie możemy ponadto ignorować wszelkich wycieków z nosa, oczu, uszu oraz odbytu i dróg rodnych.

Jeśli zaobserwujemy u pupila któryś z wymienionych powyżej symptomów, najlepiej zabrać zwierzaka do lekarza weterynarii. Lepiej samodzielnie nie stawiajmy diagnozy, ani tym bardziej nie próbujmy leczyć pupila – zostawmy to specjaliście, który posiada odpowiednią wiedzę i doświadczenie.

Czy mierzyć kotu temperaturę, by potwierdzić lub wykluczyć gorączkę? Osobiście odradzam robić to samodzielnie, jeśli nie mamy wprawy. Przede wszystkim musimy dysponować odpowiednim termometrem. Poza tym u naszych podopiecznych temperaturę mierzy się, wkładając termometr do odbytu. Jeśli więc zrobimy to nieumiejętnie możemy zwierzakowi uszkodzić ścianę jelita prostego!